Witam i proszę o radę
Mój mąż w wieku 5 lat został dotkliwie poparzony przez swoją matkę.
Do tej pory (ale gdzieś od 25 roku życia, bo wcześniej wszystko matka zabierała) otrzymywał rentę dożywotnią z PZU w kwocie 195 zł kwartalnie (obecnie, bo co roku jest waloryzowana o kilka złotych).
Otrzymał pismo z PZU, że istnieje możliwość wypłaty jednorazowego świadczenia poprzez zawarcie ugody.
Taką ugodę przysłano, ale kwota proponowana jest naszym zdaniem bardzo zaniżona. Według naszych obliczeń stanowi sumę wyplacanej renty przez kolejne 16 lat. Mąż ma obecnie 41 lat, a przecież średnia wieku życia mężczyzny w Polsce wynosi 75 lat. Pismo w sprawie ponownego wyliczenia powyższej należności wysłaliśmy, po czym mąż zadzwonil do agentki PZU z zapytaniem czy istnieje możliwość zwiększenia kwoty, po czym pani oznajmiła, że warunki ugody nie podlegają negocjacjom. Czy to prawda? Co możemy zrobić w tej sprawie?