Witam.
Miałem w pracy wypadek tzn. rozciąłem sobie rękę w okolicy nadgarstka nożem. Powiadomiłem brygadzistkę po czym zawieziono mnie do szpitalu gdzie mi zszyli ranę 2-3 szwy nie patrzałem jeszcze. Nic nie dostałem od chirurga ani od pielęgniarki (Chodzi mi o zwolnienie) powiedziała tylko żeby nie moczyć ręki w wodzie i nic po za tym czy myć jak zmieniać opatrunki. (Byłem trochę w "nerwach" i nie pomyślałem żeby się spytać co robić z raną) . Po czym wróciłem do zakładu. Kierownik stwierdził żebym pojechał do domu.
Pytania.
1.Przysługuje mi się zwolnienie lekarskie
2. Czy chirurg który mnie operował powinien mi wystawić L4 ?
3. Czy mogę iść do swojej przychodni żeby mi wystawili L4 dzień po tygodniu.
4. Na ile dostanę miej więcej takie zwolnienie ?
5. Ile mam czasu na dostarczenie L4 do pracodawcy ?
6.Kiedy L4 się skończy to co robić w pracy. Jakieś papiery trzeba wypełnić.
7. Kiedy pójdę na zdjęcie szwów to dostanę coś od lekarza żeby ubiegać się odszkodowanie ( przysługuje mi ubezpieczenie ? przeczytałem że zus może dać odszkodowanie tylko wtedy kiedy choroba będzie trwała więcej niż 7 dni)
8.A jak się ma to z ubezpieczeniem grupowym w firmie ? Przez jaki okres trzeba być ubezpieczony żeby dostać odszkodowanie i wniosek się wypełnia w pracy ? Jak oni stwierdzają uszczerbek na zdrowiu.
Wiem że niektóre pytania nie pasują do działu ale nie chciałem zakładać kilka tematów. Przepraszam :]
Liczę na wyrozumiałość i odpowiedzi na powyższe pytania
Pozdrawiam
Knorpel