Witam, w zaparkowane auto uderzył (02.01.2012 zgłoszenie szkody). facet co nie miał prawa jazdy, sprawa była zapisana na jego kuzyna (posiadacz auta, a syn właściciela) na miejscu nie było żadnych służb. został spisany protokół gdzie do winy przyznaje się kuzyn. wiliczono szkodę całkowitą (wartość auta to ok 12 000zl) 8500zl-2800zl(wartość wraku)= 5700 odszkodowania( rażąco zaniżona) z. po 30 dniach wysłano pismo o przedłużeniu wypłaty w czasie około 14dni z powodu o odpowiedzialność ubezpieczalni w tej sprawie (ubezpieczalnia Reso europa service) po ok 70 dniach od zgłoszenia ubezpieczalnia zadzwoniła z informacją, że facet co nie miał prawa jazdy przyznał się do winy i biegły sądowy stwierdził niezgodność uszkodzeń sprawcy do obrażeń poszkodowanego. i ubezpieczenie zostanie przyznane ale za część uszkodzeń tzn. 2700zl zostało przelane w poniedziałek. Co jest jawnym złodziejstwem i nie mieści się w głowie. ostateczne pismo nie zostało przez ubezpieczalnie wysłane.
Co robić ??