Witam
Potrzebuję porady w sprawie dochodzenia zadośćuczynienia za wypadek śmiertelny, któremu uległ mój tata w ubiegłym roku. Wypadek miał miejsce na placu budowy (tata pracował jako operator dźwigu). Podczas jego rozkładania wysięgnik spadł z prowadnicy i uderzył go w kark. Tata zginął na miejscu. W protokole powypadkowym nie ustalono winnego, ale zakład pracy oczyścił się z wszelakich zarzutów. Postępowanie karne w tej sprawie umorzono. Otrzymaliśmy odszkodowanie z ZUS, natomiast z zakładu pracy zapomogę z funduszu socjalnego i nic pozatym. Niedawno zgłosiła się do nas firma zajmująca się odszkodowaniami twierdząc, iż możemy uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela firmy. Czy to prawda? Czy coś możemy wskórać?