tak w skrocie ok dwa lata temu jak bylam w ciazy mielismy wypadek samochodowy nic groznego, wjechal w nas inny samochod nei z naszej winy
oddalismy samochod do naprawy z oc sprawcy jako naprawe bezgotowkowa, mielismy problemy z warsztatem bo nam przetrzymywal samochod zreszta dziewczynom wtedy to nawet na forum pisalam, no ale po 2 czy 3 miesiacach odebralismy w koncu samochod, jak sie okazalo pozniej byl zle naprawiony i naprawialismy go sami ale machenlismy reka na tamten warsztat juz no i dzis dostaje pismo od prawnika z nakazem zaplaty ok 20 tys za naprawe sanmochodu bo pzu im wszystkiego nei zaplacil
nie wiem sama co robic 🙁