Śmiertelny wypadek w pracy na budowie
Założył Oliwia2, 26 marca 2012 · 439 wyświetleń
Witam,
Art. 21. 1.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
2.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują również ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.
Proszę o kontakt przez stopkę, która znajduje się poniżej. Postaram się udzielić wszelkich niezbędnych informacji na temat tego, czy możliwe będzie uzyskanie odszkodowanie z jakiegokolwiek źródła. W tym celu niezbędne będzie przedstawienie dokładniejszych okoliczności zdarzenia.
Pozdrawiam
Oliwia2 napisał(a):
Ojciec spadł z rusztowania z około 2 m głową na podłoże betonowe, dwa tygodnie leżał w szpitalu po czym zmarł, w dniu wypadku w piątek 13-tego stycznia 2012 dostaliśmy informację że wykryto 0,6 promili alkocholu.
Kancelaria Optimum napisał(a):
Witam,
Art. 21. 1.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
2.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują również ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.
Przede wszystkim musi być sporządzony protokół powypadkowy przez pracodawcę ojca i uznany wypadek przy pracy.
Kancelaria Optimum napisał(a):
Witam,
Art. 21. 1.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
2.Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują również ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.
Proszę o kontakt przez stopkę, która znajduje się poniżej. Postaram się udzielić wszelkich niezbędnych informacji na temat tego, czy możliwe będzie uzyskanie odszkodowanie z jakiegokolwiek źródła. W tym celu niezbędne będzie przedstawienie dokładniejszych okoliczności zdarzenia.
Pozdrawiam
Oliwia2 napisał(a):
Jestem wdzięczna za mądrą i wyczerpującą odpowiedź.
Proszę bardzo- przyjemność po mojej stronie. Dziękuję też za słowa uznania, uznanie mojego mądrości i rzetelności oraz zasadności pisania bardzo obszernych, wyczerpujących odpowiedzi. Nie ulega żadnych wątpliwości, że jestem najlepszym praktykiem w kraju w wielu dziedzinach prawa i nie mam po prostu sobie równych. Odpowiedzi innych użytkowników- w tym behapowców nie są wyczerpujące- i tym samym mało wnoszą do tegoż forum. Natomiast mojej odpowiedzi najwięcej wnoszą na forum i są najbardziej pomocne użytkownikom forum. Użytkownicy potrafią dopilnować swoich prawa, a w razie czego składają skuteczne zastrzeżenia do protokołu powypadkowego, wnoszę pozwy i wygrywają procesy. Gdy mnie tutaj na forum nie było to użytkownicy mieli poważne problemy aby globalnie zrozumieć zagadnienia i musieli korzystać z prawników- teraz wiele osób samodzielnie wygrywa sprawy z pracodawcą na etapie polubownym lub procesowym. Bez tej gruntownej wiedzy, którą ja jedynie przekazuję to nie było wcześniej możliwie. Dopiero po moich odpowiedziach forum zaczęło zyskać. Proszę zobaczyć sobie np. na błędną wypowiedź Kancelarii Optimum. Nie ulega więc wątpliwości, że jestem bezapelacyjnie najlepszy w kraju we wszystkich dziedzinach prawa. Można chociaż zerknąć sobie np. na działa karny.
🙂:D Chyba muszę jednak częściej tu zaglądać. Przynajmniej uśmieję się przed snem, po ciężkim dniu. 🙂
Proponuję, Panie Szkoda, do tego:
Quote:
Nie ulega żadnych wątpliwości, że jestem najlepszym praktykiem w kraju w wielu dziedzinach prawa i nie mam po prostu sobie równych .
Quote:
Natomiast mojej odpowiedzi najwięcej wnoszą na forum i są najbardziej pomocne użytkownikom forum.
Quote:
Nie ulega więc wątpliwości, że jestem bezapelacyjnie najlepszy w kraju we wszystkich dziedzinach prawa .
Quote:
i bezsprzecznie NAJSKROMNIEJSZYM
PS.
Dokładnie to samo, co Pan "rozpisał" na stron długich kilka, powiedziała w kilku słowach behapówka 🙂
Ewania napisał(a):
Tak na marginesie spytam nieśmiało.... cóż na takie dictum pozostali prawnicy na tym forum..? W tej sytuacji - nie dorastają mistrzowi? "Bezapelacyjnie", oczywiście 🙂
Mnie te wypowiedzi bawią równie mocno jak i Panią, a może i bardziej...natomiast co do mistrza to byłabym daleka od takich sformułowań, bo akurat szkoda wielokrotnie wzorował się na moich wypowiedziach z zakresu odszkodowań, czy też potwierdzał moje wypowiedzi bezpośrednio bądź przepisując i lekko zmieniając ich treść, jednak fakt faktem - przykłada się do niektórych odpowiedzi, jak na przykład w tym wątku, gdzie najpierw pytający został wprowadzony w błąd, a następnie szkoda wszytko ładnie wyjaśnił.
Tak, tyle, że ten błąd wyprostowała już wcześniej behapówka, jeszcze zanim szkoda się "rozwinął".
Tak sobie myślę, że nie ma co reagować na te autopeany, w sumie.... jest to swojego rodzaju "folklor" tego forum. 🙂
Choc powiem szczerze, że naprawdę, gdy zajrzałam tu po tak długiej nieobecności, to w pierwszej chwili myślałam, że Pan "szkoda" po prostu sobie dworuje:)
Dopiero później zrozumiałam, że jednak całkiem poważnie wychwala się pod niebiosa.
No cóż. Postaram się z tym jakoś żyć 😉
Pozdrawiam serdecznie 🙂
PS.
Obawiam się, że się Pani naraziła pisząc:
Quote:
szkoda wielokrotnie wzorował się na moich wypowiedziach z zakresu odszkodowań, czy też potwierdzał moje wypowiedzi bezpośrednio bądź przepisując i lekko zmieniając ich treść,
Kancelaria Parus Lex napisał(a):
Ewania napisał(a):
Tak na marginesie spytam nieśmiało.... cóż na takie dictum pozostali prawnicy na tym forum..? W tej sytuacji - nie dorastają mistrzowi? "Bezapelacyjnie", oczywiście 🙂
Mnie te wypowiedzi bawią równie mocno jak i Panią, a może i bardziej...natomiast co do mistrza to byłabym daleka od takich sformułowań, bo akurat szkoda wielokrotnie wzorował się na moich wypowiedziach z zakresu odszkodowań, czy też potwierdzał moje wypowiedzi bezpośrednio bądź przepisując i lekko zmieniając ich treść, jednak fakt faktem - przykłada się do niektórych odpowiedzi, jak na przykład w tym wątku, gdzie najpierw pytający został wprowadzony w błąd, a następnie szkoda wszytko ładnie wyjaśnił.
Cieszę się z tego, że potrafi Pan przyznać, że osoba prawna tj. Kancelaria Optimum wprowadziła w błąd pytającego, a ja wszystko wyjaśniłem. Również bardzo się cieszę, że docenia Pan moje zaangażowanie i przykładanie się do odpowiedzi w danym temacie. Natomiast to, że czasami potwierdzam wypowiedzi innych użytkowników również Pana jest całkowicie naturalne i utwierdza pytającego w poprawności odpowiedzi. Nigdzie przecież nie twierdziłem, że inni odpowiadają zawsze błędnie. Pragnę zauważyć, że na forum już dużo wcześniej przed innymi udzielałem profesjonalnych odpowiedzi wobec tego można by polemizować z tym abym to miał się wzorować na innych którzy zaczęli się udzielać na forum dużo później. Pomijam już tą kwestę, gdyż warto przyglądać się wielu stylom odpowiedzi i od każdego można wyciągnąć doświadczenie chociażby przez inne nieco spojrzenie na sprawę. Tak samo w przypadku gdy udzielam podobnej odpowiedzi. Jednak nie zmienia to faktu, że doskonale znam wiele dziedzin prawa czy też jestem w nich najlepszy. Nie można tego rozumieć tak, że ktoś jest doskonały a wszyscy pozostali mierni. Doceniam również profesjonalne odpowiedzi innych osób fizycznych i osób prawnych ale wcale nie oznacza to absolutnie, że są lepsi. Myślę, że nie ma co polemizować z bezspornymi faktami. Zresztą tak jak Pan powiedział nawet te niektóre odpowiedzi w których się szczególnie przykładam potwierdzają owe fakty o których doskonale wiedzę użytkownicy tegoż forum.
Ewania napisał(a):
Tak, tyle, że ten błąd wyprostowała już wcześniej behapówka, jeszcze zanim szkoda się "rozwinął".
Tak sobie myślę, że nie ma co reagować na te autopeany, w sumie.... jest to swojego rodzaju "folklor" tego forum. 🙂
Choc powiem szczerze, że naprawdę, gdy zajrzałam tu po tak długiej nieobecności, to w pierwszej chwili myślałam, że Pan "szkoda" po prostu sobie dworuje:)
Dopiero później zrozumiałam, że jednak całkiem poważnie wychwala się pod niebiosa.
No cóż. Postaram się z tym jakoś żyć 😉
Pozdrawiam serdecznie 🙂
PS.
Obawiam się, że się Pani naraziła pisząc:😉Quote:
szkoda wielokrotnie wzorował się na moich wypowiedziach z zakresu odszkodowań, czy też potwierdzał moje wypowiedzi bezpośrednio bądź przepisując i lekko zmieniając ich treść,
szkoda napisał(a):
Pragnę zauważyć, że na forum już dużo wcześniej przed innymi udzielałem profesjonalnych odpowiedzi wobec tego można by polemizować z tym abym to miał się wzorować na innych którzy zaczęli się udzielać na forum dużo później. Pomijam już tą kwestę, gdyż warto przyglądać się wielu stylom odpowiedzi i od każdego można wyciągnąć doświadczenie chociażby przez inne nieco spojrzenie na sprawę. Tak samo w przypadku gdy udzielam podobnej odpowiedzi. Jednak nie zmienia to faktu, że doskonale znam wiele dziedzin prawa czy też jestem w nich najlepszy.
Ewania napisał(a):
PS.
Dokładnie to samo, co Pan "rozpisał" na stron długich kilka, powiedziała w kilku słowach behapówka 🙂
behapówka napisał(a):
Regulacja ta nie dotyczy członków rodziny ubezpieczonego, którzy w takim przypadku zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie wypadkowej.
Przede wszystkim musi być sporządzony protokół powypadkowy przez pracodawcę ojca i uznany wypadek przy pracy.
Ewania napisał(a):
🙂:D Chyba muszę jednak częściej tu zaglądać. Przynajmniej uśmieję się przed snem, po ciężkim dniu. 🙂
Proponuję, Panie Szkoda, do tego:i do tego:Quote:
Nie ulega żadnych wątpliwości, że jestem najlepszym praktykiem w kraju w wielu dziedzinach prawa i nie mam po prostu sobie równych .
i do tego:Quote:
Natomiast mojej odpowiedzi najwięcej wnoszą na forum i są najbardziej pomocne użytkownikom forum.
ZAWSZE dodawać jeszcze to:Quote:
Nie ulega więc wątpliwości, że jestem bezapelacyjnie najlepszy w kraju we wszystkich dziedzinach prawa .
Tak na marginesie spytam nieśmiało.... cóż na takie dictum pozostali prawnicy na tym forum..? W tej sytuacji - nie dorastają mistrzowi? "Bezapelacyjnie", oczywiście 🙂Quote:
i bezsprzecznie NAJSKROMNIEJSZYM
2) Już wyjaśniłem ową kwestię błędnie pojmowaną. Jak widzę niektórzy wszystko widzą świat "biało czary". Czasami trzeba umiejętnie wszystko wypośrodkować.
szkoda napisał(a):
Nie można tego rozumieć tak, że ktoś jest doskonały a wszyscy pozostali mierni. Doceniam również profesjonalne odpowiedzi innych osób fizycznych i osób prawnych ale wcale nie oznacza to absolutnie, że są lepsi. Myślę, że nie ma co polemizować z bezspornymi faktami. Zresztą tak jak Pan powiedział nawet te niektóre odpowiedzi w których się szczególnie przykładam potwierdzają owe fakty o których doskonale wiedzę użytkownicy tegoż forum.
szkoda napisał(a):
Akurat nie dostrzegła Pani bardzo ważnej okoliczności, że nie wspomniano nic ani słowem o możliwości zerwania związku z pracą
behapówka napisał(a):
musi być (...) uznany wypadek przy pracy.
Cytując klasyka: "oczywistą oczywistością" jest, że - żeby był uznany wpp musi być związek z pracą.
Stąd - wnioskując dalej - powyższe stwierdzenie , że najpierw musi być uznany wypadek przy pracy automatycznie jest tożsame ze stwierdzeniem, że musi być wykluczone zerwanie związku z pracą z powodu, o którym Pan później napisał.
Ewania napisał(a):
Nie? A czym dla Pana jest stwierdzenieszkoda napisał(a):
Akurat nie dostrzegła Pani bardzo ważnej okoliczności, że nie wspomniano nic ani słowem o możliwości zerwania związku z pracą
?behapówka napisał(a):
musi być (...) uznany wypadek przy pracy.
Cytując klasyka: "oczywistą oczywistością" jest, że - żeby był uznany wpp musi być związek z pracą.
Stąd - wnioskując dalej - powyższe stwierdzenie , że najpierw musi być uznany wypadek przy pracy automatycznie jest tożsame ze stwierdzeniem, że musi być wykluczone zerwanie związku z pracą z powodu, o którym Pan później napisał.
behapówka napisał(a):
Regulacja ta nie dotyczy członków rodziny ubezpieczonego, którzy w takim przypadku zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie wypadkowej.
Przede wszystkim musi być sporządzony protokół powypadkowy przez pracodawcę ojca i uznany wypadek przy pracy.