Na początku marca wracałam z kolegą do domu. Wjechał w Nas autobus miejski. Policja uznała za winnego kierowcę autobusu.
Ja byłam pasażerką auta.
Trafiłam do szpitala, po prześwietleniach i badaniach i po przepisaniu leków przeciwbólowych potłuczona i posiniaczona wróciłam do domu. Następnej nocy poczułam się o wiele gorzej i znowu trafiłam do szpitala. Kolejne prześwietlenia, które na szczęście nic nie wykazały. Podobno drugi dzień zawsze jest gorszy i wszystko boli coraz bardziej.
Dostałam zastrzyk przeciwbólowy i wróciłam do domu.
Autobus miał polisę w PZU.
Czy należy mi się jakieś odszkodowanie?
A jeśli tak to co mam zrobić?