Witam
mój problem jest tego typu, że 29 stycznia szedłem sobie po chodniku wiejskim i było bardzo ślisko oraz ubytki i dziury w drodze. Wypadek się stał między przystankiem a drugim przystankiem gdzie prawie pomiędzy znajduje się przejście dokładnie mówiąc wchodząc na przejście pośliznąłem się noga mi za haczyła o dziurę plus do tego przy śliskości drogi wykręciło mi lewą nogę w kolanie (byłem trzeźwy) w okolicach zdarzenia moich dwóch kolegów mnie zobaczyło i zaciągi mnie dosłownie do domu bo nie dałem radę iść i na drugi dzień pojechałem na pogotowie a z tamtego miejsca prosto do szpitala w obecnej chwili wyniki wykazały, że miałem skręcona lewą nogę i blokadę stawu wraz z potłuczeniem( siniaki oraz opuchlizna) po operacji artroskopii wyszło naciągnięcie wiązadła krzyżowego i obecnie jestem przed rehabilitacją oraz 5 tyg. po artroskopii i nie jestem pewny czy będę miał jeszcze rekonstrukcje ale mam problemy nadal z nogą ale miałem kolejny uraz jechałem w poniedziałek o 11 rano rowerem bez stabilizatora drogą asfaltową wiejską w której były dziury, a w dole dziury wyspany kamień oraz studzienka wystająca i jadąc z górki podbiło mnie do góry starając się ratować zawadziłem dodatkowo o studzienkę która perfidnie wystawała i pojechałem dobre parę m po asfalcie głową i ciałem i doznałem licznych otarć na prawej oraz lewej ręce lewym i prawym kolanie, lewym łokciu, twarzy, nosa, czoła i głowy, oraz stłuczenie głowy, stłuczenie stawu kolanowego, oraz obicie lub stłuczenie prawego ramienia rany są dość duże zrobiłem zdjęcie każdego miejsca urazu oraz mam wszystko ze szpitala i jeszcze zrobię zdjęcia tych dziur i tej studzienki i mam zamiar starać się o odszkodowanie w końcu bo moje rachunki , koszty dojazdów wynoszą obecnie według faktur ponad 2 tys gdzie jestem zarejestrowany jako bezrobotny i dla mnie to jest duże obciążenie na dodatek koszty będą rosnąc , straciłem okazje do wyjazdu a granicę za zarobkiem, nie mogę podjąć pracy z powodu uszkodzenia na daną chwilę i moje główne pytania
do kogo mam kierować zadania o odszkodowanie do :
- zarządcy drogi , lub chodnika, czy do gminy?
Czy wypis dojazdów do placówek , szpitali, odwiedziny, wypisanie zadośćuczynienia za stracony czas i szkody na zdrowiu bo wiadomo kolano jak się zepsuje raz to ciężko bardzo wyleczyć i długotrwałe to jest, faktury za leczenie to wystarczające czy można coś dodać do tego?
czy łączyć szkodę z skręceniem z wypadkiem na rowerze czy też nie, w sensie, ze starać się za obydwa dostać odszkodowanie czy wspomnieć o chodniku starając się jedynie dostać odszkodowanie za obecnie świeży uraz (dodam, że obtarłem sobie i trochę gorzej mi się chodzi z nogą po wypadku (mówię o lewej na której miałem robioną artroskopie kolana)
czy w ogóle nie wspominać o tym urazie pierwszym?
i ostatnie pytanie ile mógłbym żądać za to co wypisałem? tak mniej więcej , żeby mieć szanse na dostanie odszkodowania?
PS. wybaczcie, że takie długie ale chciałem tak więcej opisać sprawę i z góry dziękuje za każdą radę i pomoc:)