Witam.
Nie wiem czy w dobrej kategorii napisałem, więc z góry przepraszam.
Ulęgłem wypadkowi samochodowemu w drodze z domu do pracy. Jechaliśmy służbowym samochodem, którym kierował kolega z pracy. W wyniku wypadku doznałem skręcenia kręgosłupa w odcinku piersiowym. Na L4 jestem już ponad 12 tygodni, z których 4 tygodnie to rehabilitacja. Po przeczytaniu wielu wątków już się dowiedziałem ze nie mogę liczyć na odszkodowanie z ZUS-u. Mam takie pytania:
1) moja praca polega na serwisie i ciągłej jeździe po Polsce. Np. jakbym dostał zlecenie serwisu, który leży na trasie przejazdu z domu do siedziby firmy to musiałbym go wykonać. Lecz tego feralnego dnia nie było takiego zgłoszenia.
Mierze do tego, ze moja praca powoduje ze jestem w stanie gotowości do pracy. Na stronie ZUS znalazłem to:
„w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.”
Czy w moim przypadku mogę powołać się na pojecie wypadku przy pracy?
Dostałem już kartę wypadku z firmy, w której jest zawarte stwierdzenie ze jechałem z domu do pracy.
2) Czy mogę wystąpić o odszkodowanie z OC i NNW?
Czy jest jakaś szansa żeby dostać jakieś odszkodowanie? W tej firmie kończy się umowa i niestety musze szukać kolejnej pracy. Podczas zwolnienia byłem na rozmowie w sprawie pracy w uczonym zawodzie, ale niestety ze względów zdrowotnych i zwolnienia nie mogłem jej podjąć. Czy za to mogę ubiegać się o zadośćuczynienie?