Witam serdecznie,
2 tygodnie temu miałam kolizję nie z mojej winy. Mój samochód był nowy (w dniu kolizji 6 miesięcy i 3tygodnie). Lista rzeczy do naprawy jest długa i między innymi jest na niej słupek i próg (czyli elementy konstrukcyjne auta), salon wycenia naprawę na 66% wartości samochodu. Ja z racji tego, że jest zupełnie nowy nie chcę go naprawiać, bo już zawsze będzie autem powypadkowym. Czy warto ubiegać się o szkodę całkowitą z OC sprawcy i czy ubezpieczalnia sprawcy jest w stanie zagwarantować wymianę samochodu na nowy taki sam?