Witam!
Mam 17 lat, wczoraj wyszedłem ze szpitala, w którym wylądowałem, gdyż miałem wstrząśnienie mózgu.
Sytuacja była następująca: były gminne zawody sportowe(taki tam turniej sołectw), przed zawodami wszyscy się wpisywali i składali podpisy, na zawodach był ambulans.Podczas jednego meczu stałem na bramce i rzuciłem się i zostałem kopnięty w głowę lub nadepnięty przez jednego z zawodników, straciłem przytomność (znajomy mówi ze leżałem przez paręnaście sekund na murawie, a gra toczyła się dalej) dopiero po około 30sekundach sędzia przerwał grę i jeden ze znajomych podniósł mnie z murawy, aczkolwiek dokończyłem mecz na bramce.Po meczu wróciłem do domu, zacząłem wymiotować i pojechałem do szpitala, okazało się ze mam tylko wstrząśnienie mózgu, (pisze tylko ponieważ podejrzewano krwiaka z wylewami do czaszki czy coś takiego, bądź co bądź trzeba by otwierać czaszkę), w szpitalu bylem o niedzieli do środy.
Dzisiaj moja mama się spotkała ze znajomym, który zajmuje się podobnymi sprawami i powiedział ze z takich spraw (niepełnoletnie dziecko traci przytomność na organizowanych zawodach, nikt tego nie widzi, opieka medyczna także nie zwraca na to uwagi, na dodatek sam pojechałem na crossie do domu) można wyciągnąć od 10tys. do 20tys. zł??? Proszę o poradę czy jest to możliwe? Jeśli tak to gdzie się zgłosić ?
Jeszcze jedno: niewiadomo czy było wykupione ubezpieczenie na te zawody!
Jeśli dowiem się czegoś więcej to dam znać.
Proszę o pomoc, z góry dzięki.
Pozdrawiam, przemek55.