stłuczka z pojazdem Matiz, policja i szkoda w Generali
Założył krzychur1, 17 stycznia 2008 · 327 wyświetleń
Witam.
Też mam podobny problem. Miałem wypadek 300 km od domu, sprawca jest ubezpieczony w HDI Asekuracja, odholowałem samochód do pobliskiego warsztatu poleconego przez policjanta, przyjechał po dwóch dniach rzeczoznaawca, napisał protokó i powiedział że mam czekać na odpowiedz. Czekając zleciłem firmie z Krakowa wykonującej wyceny szkód własnie kosztorys naprawy auta na podstawia protokołu z oględzin. Wycenili mi szkodę na ok. 13000 zł, auto jest teraz warte ok 16000. Po kilku dniach zadzwoniłem do rzeczoznawcy z HDI i jak mi powiedział na ile wycenili szkodę to zgłupiałem - na 5100 ,wszystko w zamiennikach a przecież ja miałem bezwypadkowy samochód z oryginalnymi częściami, gość powiedział że jeśli sie nie zgadzam to niech przyślę kosztorys z warsztatu - pogadałem z właścicielem warsztatu gdzie stoi auto i on podpisał sie pod kosztorysem firmy Partner z Krakowa.Wysłałem to wszystko faksem no i czekam już trzy dni. Jak można zmusić firmę ubezpieczeniową żeby zwrócili za naprawę z wykorzystaniem oryginalnych części.
Czy szkodę z OC zwracają do 100% wartości auta.
Moze ktos miał podobny przypadek i cos pomoze. Gdzie mozna znależć to orzeczenie Sądu najwyższego w tej sprawie.
Dzieki za pomoc.
Pozdrawiam i życzę innym powodzenia .
Paweł