Dnia 10.03.2012r doszło do wypadku w którym wybiło mi dwa zeby i rozcieło górna warge wypadek był odrazu zgłoszony do dyspozytora i BHP przez osobę dozoru. Udzielono mi pierwszej pomocy itp..w drodze pod szyb szła osoba BHP na miejsce zdarzenia. Odwieziono mnie do szpitala i po 3 dniach wypisano do domu dostałem L4 i skierowanie do przychodni na wizyte. Leczenie trwało do 16.04 (do tej pory jestem na L4 miedzy czasie połamałem reke) BHPowiec z oględzin wypadku był na L4 , mówiono mi ze nie może nikt inny prowadzić sprawy tylko osoba która była w tym dniu na zmianie BHP do dziś dostałem telefon z BHP ze jest zmiana osoby i zaproszono mnie na przesłuchanie do prawie 3miesiacach!! przesluchanie trwało ponad 2h
L4 miałem na 3tyg z poradni 1tydz od dentysty i pozniej jeszcze 2 od lekarza rodzinnego
do wypadku doszło podczas pracy gdzie zerwał sie łancuch w podciagarce recznej obsługiwanej przez przodowego a ja pochyliłem sie sprawdzić czy sie podnosi i do dziś nie wiem co sie stało z tym łańcuchem ze nim dostałem.
moje zapytanie..
Czy może to być moja wina lub współwina? jakie bym miał z tego powodu konsekwencje (od kogo ubezpieczenie, ZUS, zwrot kosztów za leczenie-zęby)
z góry dziękuje za zainteresowanie i pomoc