Dnia 05.12.2011 r. w drodze do pracy około godziny 6.15 rano przechodząc przez pasy zostałam potrącona przez samochód marki Opel Astra. Zostałam uderzona z ogromną siłą w bok lewej nogi. Po kilku minutach od zdarzenia przejechało pogotowie ratunkowe i policja. Lekarz karetki stwierdził uraz lewej nogi. Zostałam unieruchomiona na noszach, podano mi silne środki przeciwbólowe, ponieważ cały czas głośno płakałam. Następnie zostałam przewieziona do szpitala w Kwidzynie. Na izbie przyjęć lekarz ortopeda zlecił wykonanie zdjęć rtg całej lewej nogi. Zdjęcia rtg wykazały, kilkukrotne złamanie nogi lewej (piszczeli i strzałki lewej). Noga z minuty na minutę coraz bardziej puchła, o zabiegu nie było mowy. Zostałam przyjęta na oddział ortopedyczny, gdzie cały czas podawano mi środki przeciw bólowe, a rana obkładana była lodem. Dopiero po dwóch dniach przeszłam skomplikowaną operację nogi, w której umieszczono śruby i blachy łączące kości. Prawie cały pobyt w szpitalu byłam przykuta do łóżka, gdzie cały czas byłam na silnych środkach przeciwbólowych. Od 30.01.2012 r. do 07.03.2012 r. przebywałam na rehabilitacji w Sztumie, następnie 19 marca 2012r. z powodu ciągłego opóźnienia zrostu wykonano mi zabieg ostrzyknięcia szczelin złamania osoczem bogato-płytkowym. Pragnę nadmienić, że przez cały okres przebywania na zwolnieniu lekarskim uczęszczałam na różnego rodzaju zabiegi w czterech placówkach medycznych na przemian, które głównie miały na celu zrost kości. Wykorzystałam już maksymalny okres zwolnień lekarskich, otrzymałam też prawo do świadczenia rehabilitacyjnego na okres od 04.06.2012 r do 01.09.2012 r. jednak ze względu na utratę pracy po miesiącu zrezygnowałam z niego ( jestem jedynym żywicielem rodziny, ponadto mam pracę biurową). Obecnie noga cały czas boli, puchnie przy chodzeniu ze względu na dużo elementów metalowych, ale kości zaczęły się zrastać jednak nie mogę całkowicie zginać i prostować nogi. Lekarz orzekł, że najprawdopodobniej część elementów łączących będę miał do końca życia. Przyczyną tego jest osteoporoza i zachwiany metabolizm. W dzieciństwie miałam złamaną rękę i pełny zrost był po 2 latach. Byłam leczona w specjalistycznym szpitalu w Otwocku. Obecnie cały czas uczęszczam na kolejne zabiegi rehabilitacyjne, czekam też na kolejny turnus rehabilitacyjny w sanatorium.
Jak starać o duże odszkodowanie z ZUS, a potem odwołanie do sądu. Co mam napisać? Proszę o pomoc?Jestem z trudnej sytacji poruszam się o kulach.