Syn został potrącony przez samochód. Jest w klasie maturalnej i wracał wieczorem z zajęć dodatkowych. Od dwóch tygodni na głównym skrzyżowaniu (droga wojewódzka, bardzo ruchliwa) były nieczynne światła- świeciło się pomarańczowe. Wzdłuż tej ruchliwej drogi jest tylko fragment chodnika po prawej stronie prowadzacy do przystanku. Nasze osiedle jest polożone dalej i w dodatku po lewej stronie drogi. Co prawda za przystankiem jest przejście dla pieszych na na lewą strone drogi, ale w tym miejscu jadace samochody maja jescze dużą prędkośc dlatego mieszkańcy naszego osiedla od swiateł chodzą na ogół lewym poboczem, gdyz tak jest bezpieczniej.( choć jak się okazuje nie zawsze). Syn wysiadł z autobusu i szedł poboczem lewą strona drogi. Nadjeżdżający samochód wpadł w poslizg i potrącił go. Syn spadł ze skarpy doznając wieloodłamowego złamania obu kości podudzia. Na miejsce zdarzenia została wezwana policja i pogotowie. Syn ma kość piszczelowa zespoloną gwoździem śródszpikowym, strzałka ma zrosnąć się sama. Przebywał 5 dni w szpitalu gdyz uprosił lekarza o wypisanie go, bo w niedzielę miał studniówkę i chciał przynajmniej zrobić zdjęcia z klasą.
Bardzo proszę o odpowiedź:
- czy chodzenie lewą strona drogi gdy po drugiej stronie jest fragment chodnika jest sprzeczne z przepisami ? ( co sugerowali mu policjanci) jesli tak czy to może wpłynąć na wysokość odszkodowania?
- czy przesłuchiwanie, gdy pacjent jest pod wpływem środków przeciwbólowych (syn miał nogę założoną na wyciąg) jest zgodne z przepisami?
-czy policja będzie syna (18 lat) informowała o toku postępowania?
-czy konieczność w przyszłości ( gdy stan zdrowia syna się poprawi) ponoszenia kosztów korepetycji w związku z opuszczaniem przez niego zajęć w szkole oraz ustalonych zajęć dodatkowych w czasie jego niedyspozycji, będzie brane pod uwagę przez ubezpieczyciela?