Witam,
W dniu 19,01,2007r. jadąc do domu z pracy - ulicą z pierszeństwem przejzadu z ulicy podporządkowanej wyjechał mi samochod uprzednio nie zatrzymawszy sie na skrzyzowaniu ze znakiem STOP. W wyniku tego zderzenia szkodzie uległy 3 samochody. Na miejsce zdarzenia przyjechała straz pozarna, pogotowie oraz policja. Szkoda został przeze mnie od razu zgłoszona do zakładu ubezpieczeń, w którym jest ubezpieczony sprawca. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odszkodowania. Zakład ubezpieczeń nie chce wziąść odpowiedzialnosci za spowodowaną szkodę ponieważ twierdzi, ze sprawca nie odbiera listów poleconych a to jego zdaniem świadczy o tym że moze być niewinny. Co w takiej sytuacji zrobić?
karolina Kowalczyk