Witam i bardzo proszę o pomoc. Zawodowo gram w piłkę i na ostatnim meczu uszkodziłem lewe kolano. Od 3dni po urazie zrobiłem rezonans magnetyczny, który wykazał zerwanie więzadła pobocznego przyśrodkowego. Tak bynajmniej mi to przetłumaczono (bo gram w Grecji). Konsultowałem już to z lekarzem klubowym i zarówno on jak i klubowy masażysta powiedział, że rekonstrukcja nie będzie konieczna. Jestem zdziwiony, bo praktycznie po 6 dniach kolano prawie mnie nie boli i od samego początku mi nie ,,ucieka". Powiedzieli, że wystarczy, że będę miał mocne mięśnie czworogłowe i bez problemu po 1 miesiącu wróce do gry. Ciężko mi jednak w to uwierzyć bo myślę, że im po prostu zależy bym nie operował nogi i jak najszybciej wrócił na boisko. Mam więc pytania:
1. jak to możliwe, że noga mi nie ,,ucieka" ?
2. czy powinienem poddać się zabiegowi ? - wcześnie już od kogoś w Polsce słyszałem, że tych więzadeł sie nie rekonstruuje
I jeszcze prośba - czy mógłby mi ktoś powiedzieć coś o rehabilitacji po takim uszkodzeniu.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, bo po raz pierwszy mam tak poważną kontuzję.