Dzień dobry,
proszę o poradę w sprawie zadośćuczynienia po kolizji drogowej w której jestem osobą poszkodowaną.
Po zdarzeniu drogowym, które miało miejsce 25.06.2012, wymagałam leczenia ponieważ w kolejnych dniach pojawiły się niepokojace dolegliwości jak ból głowy, zawroty głowy, omdlenia. Zgłosiłam sie do lekarza 1wszego kontaktu (29.06.2012), który skierował mnie do ortopedy a ten z kolei do neurologa, który rozpoczął leczenie farmakologiczne i skierował mnie na lecznie rehabilitacyjne. Ponieważ w ramach NFZ mogła bym, rozpocząć rehabilitacje za pół roku zdecydowałam się rehabilitacje odpłatnie i zarządać pokrycia kosztów leczenia z OC sprawcy zdarzenia.
W liście wyslanym przeze mnie do ubezpieczyciela sprawcy wypadku wniosłam o:
- wypłate zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia i konieczność leczenia neurologicznego
- o pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji
- wypłate zadośćuczynienia za niemożność udziału w zajęciach dokształcających z powodu zwolnienia lekarskiego w czasie ich trwania
-zwrot kosztów podrózy do innego miasta , na rozmowę kwalifikacyjną, które transportem własnym były by o połowe nizsze.
Wszystko to udokumentowałam wysyłając:
1.rachunek za leczenie farmakologiczne-paragon z Apteki, 2.Rachunek za leczenie rehabilitacyjne, 3.Skierowanie na zajecia aktywizacyjne z Urzędu Pracy, 4. Skierowanie do poradni ortopedycznej i diagnostycznej od lekarza 1wszego kontaktu, 5. Kopia leczenia ortopedycznego wraz z zaznaczoną informacja o zwolnieniu lekarskim, 6.Fakture za przejazd na rozmowe kwalifikacyjna, 7.Zaswiadczenie lekarskie z poradni neurologicznej , 8. Historie zdrowia i choroby z poradni neurologicznej.
W odpowiedzi od ubezpieczyciela otrzymałam pismo z prośbą o wypełnienie formularza: Zgłoszenia szkody na osobie z ubezpieczenia o odpowiedzialności cywilnej , zawierający część o nazwie Specyfikacjaroszczeń zwiazanych z wypadkiem wraz z wartoscia szacunkową. Roszczenia zostały juz przeze mnie jasno określone w moim liście i rozumiem, że w takiej formie mam je powielić wypełniając formularz? Natomiast czy do mnie należy określenie WARTOŚCI SZACUNKOWEJ ROSZCZEŃ?
Zarządano też ode mnie cyt: "W przesłanych dokumentach nie znajduje dokumentacji medycznej z udzielenia pomocy bezpośrednio po urazie, proszę o uzupełnienie braku formalnego".
Jest to dla mnie niezrozumiałe ponieważ na miejsce zdarzenia nie był wzywany ambulans, do przychodni zgłosiłam sie sama i to po kilku dniach. Nie udzielano mi żadnej pomocy a jedynie przekierowywano do kolejnych specjalistów ze szczęśliwym zakończeniem u neurologa, który zalecił skuteczne leczenie.
A więc czy moim zadaniem jest podanie szacunkowej wartosci roszczeń?
Udam sie do lekarza, któremu jako pierwszemu zgłosiłam dolegliwości powypadkowe z prośbą o wystawienie stosownego oświadczenia. Czy to wystarczy?
Jak skomentowac je w odpowiedzi do ubezpieczyciela?