Witam,
byłam pasażerem w wypadku samochodowym (w aucie było 5 osób), auto jadące za nami w nas wjechało. Na miejscu była policja ale sprawca sam przyznał się do winy. Pogotowia nie było. Na drugi dzień wymiotowałam i bolała mnie szyja, dostałam skierowanie od lekarza rodzinnego do szpitala. Tam okazało sie, że doznałam skręcenia kręgosłupa szyjnego i wstrząs mózgu. Miesiąc chodziłam w kołnierzu ortopedycznym. Zaczełam starać sie o odszkodowanie i tu zaczynają sie kolejne problemy, bo ubezpieczalnia sprawcy wypadku stwierdziła, że nie byłam uczestnikiem wypadku i nic mi się nie należy. Dodam, że policja nie spisała danych pasażerów ani nie zbadała kierujących alkomatem.
Pytanie: w jaki sposób udowodnić ubezpieczalni, że tam byłam???