Witam .Oto moja historia.Warta wyplacila mi kwote 1600 za stluczke na parkingu dodam ze jestem poszkodowany.Kwota ta jest smieszna bo Aso opel mam opla merive powiedzialo ze naprawa to koszt ok 4000.Pan rzeczoznawca powiedzial ze jest to oferta kalkulacyjna i abym sie nie martwil zaklad blacharski wykona swoja wycene i dostanie doplate na naprawe.Zostawilem auto u znajomego lakiernika.Auto mialo byc naprawiane tydzien trwalo dwa.I jak zobaczylem auto to rece opadly.Dodam ze do wymiany byl reflektor pan go skleil,wymiana blotnika pan go wyklepal.maska zostala przesumieta szczeliny zostaly nierowne.I co najgorsza ze lakiernik mowi ze zrobil mi tak bo nic nie dostanie z T.U.jak to okresli zrobil to po kosztach.Chcialem auto sprzedac ale w takim stanie auto straci na wartosci kilka tysiecy.CO MAM ZROBIC?
zle naprawione auto
Założył kesler, 5 października 2012 · 295 wyświetleń
Zagrozić sądem i zażadać poprawienia, jak nie pomoże zlecić opinię rzeczoznawcy i do sądu.
Swoją drogą to ręce opadają - mógł Pan iść do ASO a poszedł Pan do stodoły....
Witam
Wynająć rzeczoznawcę od napraw samochodów (koszt ok. kilkuset złotych), na podstawie jego opinii zgłosić odpowiednie żądanie do lakiernika. Jeżeli nie dojdziecie do porozumienia to zostaje sąd.
Ew. osobiście bez biegłego.
Pozdrawiam
Miszka napisał(a):
Zagrozić sądem i zażadać poprawienia, jak nie pomoże zlecić opinię rzeczoznawcy i do sądu.
Swoją drogą to ręce opadają - mógł Pan iść do ASO a poszedł Pan do stodoły....