Witam serdecznie.
Może od razu przejdę do opisania problemu. Otóż mój mąż podczas pracy w domu(11 września 2012 r.) rozciął sobie lewy policzek szlifierką na długości jakichś 5 cm i szerokości 0,5-08 mm. Od razu udaliśmy się na izbę przyjęć. Tam założono mu 10 szwów. Po zakończeniu leczenia złożył wniosek do PZU (grupowe ubezpieczenie w zakładzie pracy) o odszkodowanie. Przyznano mu 880 zł. Wydaje mi się, że jest to śmieszna kwota, ponieważ obecnie ma dosyć dużą bliznę no i nie ukrywajmy wiążę się z tym duży dyskomfort. Napisaliśmy już wzór odwołania, ale chciałam zapytać co mogłoby być najkorzystniejsze? Co więcej nie otrzymał nawet decyzji na piśmie. Jedynie odebrał pieniądze z banku. Proszę o porady. Pozdrawiam Klaudia.