Witam
Wraz z zona miałem wypadek samochodowy w lutym nie z mojej winy. Żona i ja wylądowaliśmy na 10 dni w szpitalu(ja miałem uraz głowy a żona złamany mostek i obrazenia klatki piersiowej oraz kregoslupa itp). Rzeczoznawca firmy ubezpieczeniowej sprawczyni (HDI Asekuracja)stwierdził, że auto nadaje się do kasacji i ma wyliczyc protokół. Moje auto to VW z 2001r ktore obecnie jest warte ok 17 tyś. zł. Na auto płace jeszcze raty i zostało mi ich do spłacania przez 2 lata ok. 16tyś zł. Wynika ze zostanie mi 1000zl.
Mam pytanie i gorącą prośbe o pomoc. Jak najlepiej załatwić tą sprawe żebym nie musiał jeszcze dopłacać do tego auta i co z wrakiem? Przednia polowa auta jest calkowicie dobra. Czy mam sprzedać wrak na własną ręke czy zostawic to Ubezpieczycielowi?
prosze o pomoc jak najkorzystniej rozwiazac tą sytuacje. Pozdrawiam. Jarek