Witam, proszę o pomoc w mojej ciężkiej sprawie. Proszę o wszelkie informacje, co mam zrobić w zaistniałej sytuacji.
Pierwszego sierpnia 2012 miałem wypadek samochodowy. Kierowca drugiego pojazdu ściął zakręt i znajdował się na moim pasie ruchu. Ja ratując się przed zderzeniem czołowym odbiłem do rowu. Kierowca pojazdu nie zatrzymał się. Ja uderzyłem w drzewo doznając ciężkich obrażeń ciała. Podróżowałem z dwojgiem pasażerów. jeden z nich miał podejrzenie złamania obojczyka. W związku z tym iż jest to obrażenie ciała powyżej 7 dni prokurator założy mi sprawę w sądzie. Co mi grozi w takiej sytuacji, gdy poszkodowany nie będzie miał żadnych roszczeń względem mnie?'
Teraz kilka słów na temat mojego samochodziku. Nie maiłem opłaconego AC. Samochód zezłomowano. Z tego co wiem w takiej sytuacji należy mi się jakieś odszkodowanie z ubezpieczeniowego funduszu gwarancyjnego. I teraz moje pytanie jak się teraz do tego zabrać? Jaką kwotę mogę dostać? Czy mogę tu się tylko ubiegać o wartość pojazdu, czy również szkód osobowych?
Dotarliśmy w końcu do mojego nieszczęsnego leczenia. W wyniku wypadku miałem
-złamany obojczyk ( wieloodłamowe )
-złamane drugie żebro, które przebiło mi opłucną
-złamanie kości uda z odłamem zespolone na drut śródszpikowy
- uszkodzenie tętnicy udowej
-złamanie obydwu kości podudzia, zespolenie na dwie płyty, strzałkowa nie zespolona.
Błąd lekarski nr. 1
Pierwszego dnia po wypadku zrobiono mi CT tętnicy w wyniku badania wyszło iż w tętnicy nie ma zakontrastowania na odcinku 22mm w rzeczywistości jest to ok 40mm. W takiej sytuacji powinienem być operowany. W nocy dostawałem bardzo silne leki przeciwbólowe, lekarze zamiast mnie operować po prostu kazali mnie uśpić, bo nie chciało im się mnie operować. Drugie badanie CT odbyło się w trzeciej dobie po wypadku. W opisie badania brak jest przepływu na odcinku 45mm. Wtedy dopiero zostałem zoperowany. Z powodu zwłoki nastąpiło silne niedokrwienie kończyny martwica tkanek skórnych i mięśniowych podudzia.
Błąd lekarski nr.2
Podczas tej nieszczęsnej operacji przecięto mi ścięgno na przedzie podudzia w wyniku czego nie mogę ruszać stopą w stawie skokowym oraz palcami. Uszkodzono również nerwy-nie czuje stopy. (Przed operacją mogłem ruszać stopą i miałem w niej czucie.) Z powodu zwłoki operacji obrzęk był bardzo duży co doprowadziło do tego iż nie można było zszyć nogi po operacji. Zostałem z raną na wierzchu o wielkości ok 35 cm x 20cm. Została w dodatku dodatkowo nacięta po bokach( dwa cięcia ok 5-7 cm) Musiałem przejść dodatkową operację wycięcia tkanek martwicy. Mój pobyt w szpitalu się przedłużał ponieważ musiałem czekać aż obrzęk zmaleje i zostanie zrobiony przeszczep skóry. Będę musiał mieć przeprowadzone operacje przeszczepu ścięgien. Moja noga nigdy nie powróci do stanu sprzed operacji. Rehabilitacja będzie bardzo długotrwała.
Błąd lekarski nr.3
Podczas ok miesięcznego pobytu na odziale traumatologi zostałem zakażony bakteriami, w tym bakteriami powodującymi sepsę. Ze względu iż miałem zostać przeniesiony na oddział zakażeń narządu ruchu lekarz wiedząc że mam bakterie (posiew z rany) odstawił mi wszystkie lekarstwa. Nie dostałem antybiotyków przez 3 dni. Zakażenie przez ten czas rozwinęło się do tego stopnia że moja noga była poważnie zagrożona. Kwalifikowała się praktycznie do amputacji na wysokości kolana. Tylko dzięki zastosowani nowoczesnej VAC terapii udało się uratować moją nogę. Trzeba było wyciąć jednak duże partie różnych mięśni. Zostałem z wielka dziurą w nodze. Musiałem przejść dodatkowych 5 operacji wycinania tkanek martwicy mięśni oraz przeszczep skóry. Leczenie związane z zakażeniem trwa nadal. Czekają mnie nadal jeszcze liczne operacje i pobyt w szpitalu. Mój pobyt został przedłużony w wyniku zakażenia o 7 siedem tygodni i wyniósł ogólnie 78 dni. Leczenie związane z zakażeniem trwa nadal. Gdyby operacja została przeprowadzona pierwszego dnia po wypadku, po wygojeniu szwów miał bym założony gips i został bym wypisany do domu. Podczas przedłużonego pobytu w szpitalu nie moglem wstawać z łóżka. W tej chwili mam usztywnioną nogę szyną gipsowa ponieważ nie ma możliwości założenia gipsu bo jest rana, oraz są porażone nerwy.
Proszę bardzo o pomoc w mojej sprawie. Co ja mam teraz zrobić? Jak się do tego wszystkiego zabrać? Jak wygląda udowodnienie błędu lekarskiego? Czy w takiej sytuacji muszę zgłaszać sprawę najpierw do prokuratury czy mogę założyć sprawę nie zgłaszając tego w prokuraturze? Czy dla każdego błędu mogę wytoczyć oddzielny proces i dostać odszkodowanie+ zadośćuczynienie trzy razy (za każdy błąd oddzielnie) czy tylko raz, dostając w ten sposób do 900 000zl tys. a nie do 300 000zl?