Witam wszystkich, mam pytanie dot. zdarzenia jakie miałem w sierpniu bieżącego roku, jadąc motocyklem uderzyłem w poprzedzający samochód który gwałtownie zaczął hamować na widok chowających się miedzy zaparkowanymi pojazdami policjantów z radarem, nie było szans na wyhamowanie ( to 2 koła nie cztery, byłem jak by nie było sprawcą kolizji to ja najechałem na tył) lekkie uderzenie w poprzedzający samochód i ślizg po asfalcie. W wyniku upadku doznałem licznych rozległych ran głownie na lewym przedramieniu, ramieniu i barku, gdzie skóry nie było ale także na prawym barku i łokciu oraz lewej nodze lecz tu już nie tak rozległe. Oczywiście na tych wszystkich miejscach pozostały blizny. Zgłosiłem szkodę na początek z NNW motocykla przyznano mi jedynie 7 procent uszczerbku kwota około 940zł (NNW na 13 tys.) już wypłacono szkodę w rozmowie z likwidującą szkodę dowiedziałem się, że obecnie PZU nie wzywa na komisje a ja chciałem na takową się udać, prowadząca jednak nie chciała mi powiedzieć czy mogę się starać o komisję zbywając mnie. Uważam, że należy mi się większy procent za takie obrażenia, otrzymałem kopie orzeczenia lekarskiego może ktoś zerknie i zweryfikuje ewentualnie mogę załączyć fotki z obrażeń ale wolał bym wysłać je na pw nie wygląda to za pięknie. Jak by ktoś był tak miły i zerknął na moją dokumentację.
Aha będę również zgłaszał w związku z tym zdarzeniem szkodę w zakładzie pracy gdzie mam grupowe ubezpieczenie na już o wiele poważniejszą kwotę niż ta z NNW motocykla ( oba ubezpieczenia są zawarte w PZU)
Pozdrawiam Andrzej