Witam.
Jestem w trakcie prowadzenia "dialogu" ze Strażą Gminną w Kęsowie. Sytuacja wygląda następująco:
2-go października dostałem fotkę z 15-go sierpnia 2012 r. Nie pamiętam kto tego dnia prowadził mój samochód, ani żaden z użytkowników pojazdu też nie pamięta. Do tego fotka jest na tyle niewyraźna, że ciężko nawet ustalić płeć kierującego/-ej.
Na pismo odpowiedziałem własnym zaznaczając chęć współpracy- zapytałem o lepszej jakości zdjęcie, a także o pełną dokumentację związaną z pomiarem prędkości.
W odpowiedzi dostałem wezwanie na stawienie się w Komendzie Straży lub do nadesłania wyjaśnień na piśmie. Dodatkowo, w wezwaniu tym sugeruje się dobitnie, że jeśli nie zapłacę/nie stawię się na wyjaśnienia/nie udzielę pisemnych wyjaśnień w ciągu 7 dni, sprawa zostanie skierowana do sądu.
Proszę o poradę co w tej sytuacji zrobić. Zaznaczę, że nie dam rady stawić się osobiście na Komendzie. Czy wklejenie skanu dokumentów wspomnianych powyżej będzie przydatne?