Witam wszystkich czytających,
ostatnio miałem nieszczęśliwy przypadek, a mianowicie uszkodzono mi zaparkowany samochód, sprawca był na tyle miły, że sam przyszedł i poinformował o tym fakcie, spisaliśmy oświadczenie, ja zgłosiłem sprawę w PZU, oddałem auto do ASO i umówiłem rzeczoznawcę.
Rzeczoznawca przyszedł dokonał oględzin w ASO i z ASO dostałem ten kosztorys rzeczoznawcy PZU (podpisałem im dokumenty że mają w moim imieniu kontaktować się z PZU i w PZU zgłosiłem że chcę rozliczyć się bezgotówkowo).
W kosztorysie rzeczoznawca przyjął zamienniki - nie wszędzie można było, ale tam gdzie mógł powstawiał części inne niż oryginalne.
Ja auto mam w stanie idealnym, tzn. miałem, nigdy nie naprawiane, bezwypadkowe, stąd nie chcę się zgodzić na naprawę na częściach innych niż oryginalne, takie tam wcześniej były, więc dlaczego z nie mojej winy mam teraz ponosić karę i wstawiać jakieś zamienniki? To jest jedna kwestia, druga to Pan rzeczoznawca zastosował urealnienie na części zamienne w wysokości 60%! Na końcu powołuje się jeszcze na jakieś Rozporządzenie Rady Ministrów z 8.10.2008 w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych...
ASO powiedziało, że nie naprawi mi auta na zamiennikach, czego ja też nie chcę.
Chcę mieć taki stan auta jak przed zdarzeniem...chociaż i tak już będę stratny, bo auto nie bite jest już teraz bite.
Dodam jeszcze, że ASO sporządziło własny kosztorys po wizycie rzeczoznawcy i różnica to praktycznie 100% wartości...
Czy mógłby mi ktoś poradzić jak napisać takie odwołanie, żeby miało to ręce i nogi? Nigdy nie miałem takiej sytuacji, a nie chciałbym popełnić jakiegoś błędu.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Wojtek.