jazda taxi na śmierć lub życie

Założył agatek26s, 1 lutego 2008 · 348 wyświetleń

agatek26s

Witam, całkiem niedawno wracałam z mężem od znajomych, trochę wypiliśmy więc skorzystaliśmy z usług Taxi. Niestety kierowca na skutek nadmiernej prędkości spowodował wypadek. Kilkakrotnie koziołowaliśmy i jakimś cudem, mieszcząc się pomiędzy drzewami "wylądowaliśmy" na polu. Z licznymi obrażeniami trafiliśmy do szpitala. Męża wypuścili od razu - skandal - bez badań, bez obserwacji, mnie zaś hospitalizowano 10 dni. Miałam robionych sporo prześwietleń, byłam w kilku miejscacach poszyta, mialam potłuczenia na każdym kawałku ciała łącznie z wszcząśnieniem mózgu z obrażeń wewnętrznych-ucierpiały płuca i złamania. W chwili obecnej trwa moja rekonwalescencja. Sprawą zajęłą się policja i prokurator. Na tą chwilę "pchnęliśmy" sprawę tylko mojego szpitalnego, ale co dalej, do kogo się udać, czego możemy sie domagać i na co liczyć?

Adwokaci nie wchodzą w grę ponieważ dużo kosztują.

Dzięuję za pomoc.

imported_michal
zgłoś się do jakiejś firmy, pomogą Ci sprecyzować roszczenie i wyciągnąć przedsądowo tyle ile się da. Odszkodowanie dostaniesz z OC sprawcy wypadku. W grę mogą wchodzić również utracone dochody jeżeli po wypadku przebywasz na zwolnieniu. Do tego zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji, no i najwyższa część odszkodowania - zadośćuczynienie.
expertis
Zbieraj wszystkie faktury za leki, leczenie, rehabilitacje, dojazdy do lekarzy itp.
agatek26s

Witam,

dziękuję za cenne informacje.

Mam jeszcze jedno pytanie - pytają nas jakiej kwoty żądamy jako zadośćuczynienie - nie wiem co na to mamy odpowiedzieć, ILE KOSZTUJE CIERPIENIE,BóL,STRES ... ?

Adam
sama musisz to ocenić, specjaliści opierają się w głównej mierze na orzeczeniach sądów powszechnych. wycenić musisz to więc sama ..