Witam,
jestem dosc zly, poniewaz 65 letni dziadek zniszczyl mi samochod poprostu wjechal w moj bok wyjezdzajac z parkingu.. zglosilem szkode i pojawila sie osoba ktora sprawdzila uszkodzenie i powiedziala ze mam "3 mozliwosci" - szkoda calkowita, naprawa w partnerskim serwisie, i wyplata gotowki, powiedzialem ze nie jestem zainteresowany szkoda calkowita.
I teraz ni z tad ni z owad wplynelo na moje konto bankowe rowno "3000zł" na stronie ubezpieczyciela mam informacje ze "Wyplacono odszkodowanie" ale ja sie pytam... na podstawie czego wyplacili odszkodowanie jak mi nawet zadnego kosztorysu nie przedstawili ? czy to jest zgodne z prawem ubezpieczeniowym ? O ile takie istnieje...
Co moge zrobic w takiej sytuacji ? bardzo podirytowany zadzwonilem na infolinie ubezpieczyciela i zostalem poinformowany ze..... zebym sie nie denerwowal i ze napewno ta osoba sie zemna skontaktuje ale ciezko sie nie denerwowac w takiej sytuacji 🙁