w styczniu tego roku miałam wypadek/kolizję(jeszcze nie wiem jak policja to zakwalifikuje), nie ma mojej winy, sprawca ma oc w allianz, jestem umówiona z rzeczoznawcą z allianz, spodziewam się orzeczenia szkody całkowitej, gdyż kompletnie zniszczony mam przód samochodu. samochód kupiłam w sierpniu 2012, kosztował 42 000,
czy moglibyście zwrócić mi uwagę na jakieś ważne sprawy, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, nie mam doświadczenia
na co się zgadzać, na co nie, do jakich działań mam prawo, jakie są termin odwołań, czy są jakieś kruczki, które ta firma stosuje? może sa osoby, które były w takiej samej sytuacji, będę wdzięczna za każde sugestie.