Witam serdecznie,
od kilku dni przeszukuję forum, ale nie udało mi się znaleźć podobnego problemu.
Mianowicie - w ubiegłą środę miałam wypadek z winy drugiego kierowcy, była policja, jego przyznanie się itd. Moje auto na lawecie odjechało do warsztatu i na razie czekam na akceptację wyceny przez likwidatora PZU (a dzięki temu forum wiem już o wiele więcej o likwidacji szkody z oc sprawcy, problemów z amortyzacją części itd). W wyniku wypadku generalnie nic się nikomu nie stało (ja uderzyłam w auto, które wyjechało mi na drogę, ale uderzenie nie było bardzo mocne). Niemniej mój samochód nie nadawał się do jazdy i w efekcie oczekiwanie na policję, później na lawetę skończyło się ponad 3 - godzinnym czekaniem na sporym mrozie.
Przechodząc do rzeczy - nie mam żadnych urazów powypadkowych, ale wylądowałam na zwolnieniu lekarskim z poważnym zapaleniem oskrzeli z tendencją do zapalenia płuc. Prowadzę swoją działalność gospodarczą, nie zatrudniam żadnych pracowników, a (jak się zapowiada) 3 tygodniowe zwolnienie to dla mnie naprawdę poważny problem.
Czy w ramach szkody osobowej mogę ubiegać się o zadośćuczynienie z tytułu utraconych dochodów z powodu takiej choroby? Jeśli w ogóle tak - w jaki sposób dokonuje się określenia kwoty roszczenia? Czy do tego dochodzą koszty leków? Jaka dokumentacja mogłaby być potrzebna od lekarza?
Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.