Witam, nie jestem zorientowany w temacie ubezpieczeń samochodowych , piszę by dowiedzieć się czy to możliwe by tak jawny proceder jak umówione stłuczki które dzieją się na moim osiedlu , pozostawał bezkarny tak długo.
Sprawa wygląda następująco, pan X kupuje samochód zachodniej drogiej marki, w ogólnym złym stanie technicznym więc jego cena jest niewygórowana. Podpisując umowę kupna sprzedaży ze sprzedającym, staje się włascicielem pojazdu i ma jakiś tam okres czasu na złożenie dokumentów by przepisać oc na siebie i dowód rejestracyjny, jeszcze tego samego dnia, lub następnego pan Y jadac swoim kupionym wczesniej specjalnie na podobnych zasadach maluchem lub innym seicento , uderza specjalnie na skrzyzowaniu w drogie auto pana X , panowie nie wzywają policji , spisują oświadczenia pan Y jest sprawcą i jako że pan X ma drogi dobry samochód za zwykle wbite drzwi i nadkole dostaje ponad 15 tys odszkodowania z oc nie wiadomo czyjego, bo pan Y z seicento rowniez mial tam okres czasu na przerejstrowanie na siebie oc i dowodu. Za 5tysi spokojnie naprawia rozbite drzwi i nadkole, reszte inwestuje w ogolny remont drogiego pojazdu i sprzedaje je pozniej duzo drozej niz kupił z zyskiem dla siebie. Mniej wiecej tak to wygląda, przynajmniej tak mowi co drugi sąsiad że jedna rodzinka u nas wręcz z tego żyje. Ubezpieczalnia daje się tak oszukiwać ? i podobno tego nie można udowodnić nigdzie a praktycznie co miesiac ma stłuczkę ktoś z tamtej rodziny co rusz innym dobrym autem. Komu można zgłosić ten proceder? jak to udowodnić? Później się dziwią że państwo biedne jak na każdym kroku oszusci i wyłudzacze.