Witam. Opiszę swój problem. Na łuku drogi mijałam się z pługiem. Ja już opuszczałam łuk on dopiero wjeżdżał. Zjechałam maksymalnie do prawej strony (dalej się nie dało bo była zaspa śniegu). Pług zawadził o tył mojego samochodu urywając zderzak. Kierowca pługu stwierdził że to ja ściełam zakręt. Policjantka na miejscu zdarzenia stwierdziła że to wina kierowcy pługu ale jak się później okazało nie ujęła tego w notatce. Kierowca pługu nie zgodził się z tym i nie przyjął mandatu. Zostałam wezwana razem z kierowcą pługu na komisariat w celu wyjaśnienia. Po jakimś czasie przyszło pismo że sprawa jest umożona i nie ma winnego kolizji. Czy warto się do tego odwoływać?
Dziękuję za wszystkie porady.