Tydzień temu w nocy z niedzieli na poniedziałek w mój samochód wjechał pijany kierowca, po wezwaniu policji niezgodził się na badanie alkomatem więc zabrano go na pogotowie na badanie krwi. Od policji niedostałem żadnej notatki ani informacji co z tym fantem mam zrobić tylko kazano ni się zgłosić na komisariat w celu uzyskania bliższych informacji. Sprawca w momencie wypadku nie posiadał własnych dokumentów ani dokumentów od samochodu w tym również OC. Na komendę następnego dnia dostarczył swoje prawo jazdy i dowód ale brak jest OC, po zapytaniu policjantów w jaki sposób mam uzyskać odszkodowanie odpowiedzieli że muszę czekać i może to potrwać nawet do 2 miesięcy bo sprawca "prawdopodobnie był pijany " a oni musza czekać na wyniki badania krwi po których dopiero zdecyduj czy będa sprawę kierować do prokuratury czy nie.
Na prośbę podania jego dokładnych danych zasłaniaj się ochronadanych osobowych i jedyne co wiem o sprawcy to jego Imię i Nazwisko oraz nr.rej. wraku ( praktycznie nie do wyremontowania.) Czy może mi ktoś poradzić co mam robić ponieważ chciałbym naprawić swój samochód. Gdzie mam zgłosić szkodę?