Około miesiąca temu wjechałem w zalaną dziurę w jezdni autem typu suv uszkodziłem przy tym przednie i tylne zawieszenie . Policja odmówiła przyjechania na miejsce składając na SM a SM pracuje 8-16. SM i UM potwierdzili szkodę przyjmując odpowiedzialność PZU odmówiło odszkodowania stwierdzając iż dziura jest mniejsza niż rozstaw osi auta. Szkoda likwidowana była najpierw z AC i rzeczoznawca wyceniła na ponad 2000zł po czym przekształcono szkodę na likwidacje z OCM sprawcy i nie uznano żadnego elementu. posiadam faktury zakupu części miesiąc wcześnie . A według rzeczoznawcy po 4 tygodniowym kursie sam je dorobiłem albo padły ze starości. Co robić szukam firmy która zajmie sie sprawą . Pozostałem z fakturami do zapłacenia za oględziny i wynajęty pojazd poniosłem straty w firmie i odnowił się uraz kręgosłupa z poprzedniego wypadku . PZU zamknęło sprawę na dwa dni przed 3 oględzinami zaplanownanymi w ASO Forda w obecności pracownika przeszkolonego w danym modelu i odwołało oględziny.
PZU odmówiło odszkodowania ze względu iż dziura jest mniejsza niż rozstaw kół przednich . Oględziny odbyły się jak dziura już była zasypana i w rzeczywistości u już jest uszkodzenie w które auto wjeżdża obydwoma kołami . Co robić? Auto było serwisowane w Aso przed zakupem go przeze mnie .Wartość pojazdu PZU zaniżyło nie biorąc pod uwagę wartości zakupu i dodatkowych instalacji.