Witam i proszę o pomoc.
Potrącił mnie samochód, na skutek tego zostałam przewieziona do SOR .Tam zrobiono mi usg jamy brzusznej i rtg kręgosłupa ( ból kręgosłupa był nie do zniesienia) .Wykonane zdjęcie niby nic nie wykazało i po nocy spędzonej w SOR zostałam wypisana do domu. Ból kręgosłupa nie ustawał, lekarz rodzinny skierował mnie do neurologa on skierował na badanie tomografem komp. wynik był taki iż wykazało złamanie kompresyjne th12 z klinowatym obniżeniem,ugięta blaszka graniczna(objaw próżni w krążku)górna przednia krawędź oderwana, tylna górna masa trzonu wpukla się do kanału kręgowego i uciska worek oponowy
W rezultacie musiałam przejść operację , zastosowano stabilizację .Jestem prawie rok po operacji i nadal nie jestem okazem zdrowia.Moje pytanie, czy można to zdarzenie potraktować jako mylne wystawienia diagnozy ? Podpowiadano mi abym zgłosiła sprawę o odszkodowanie/ zadośćuczynienie od szpitala, czy mam jakieś realne szanse na uzyskanie tego.
Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam .