Witam!
Mialam wypadek samochodowy. Dosyc powazny. Wypadek nie byl z mojej winy. Teraz bede walczyc o kwote odszkodowania odpowiednia do mojego uszczerbku na zdrowiu... Bylam na wizytach u psychologa/psychiatry, bylam u roznych lekarzy na badania kontrolne i wszystkie powiklania dalej sie ciagna. Niedawno uslyszalam, ze jezeli bede "tak dramatyzowac" przed ubezpieczalnia sprawcy oni moga mi zalatwic odebranie prawa jazdy, oraz utrate pracy z powodu mojego stanu zdrowia psychicznego i fizycznego. No bo skoro "jestem az tak obloznie chora i krucha, to nie powinnam miec uprawnien do prowadzenia auta i siedziec w domu". Chcialabym sie upewnic, czy jest takie ryzyko, ze to wszystko obroci sie przeciwko mnie.
Dziekuje.