Witam,
prosiłbym o pomoc ponieważ nie wiem jak rozgryźć mój problem.
Około tygodnia temu uległem wypadkowi w pracy. Spadłem z drabiny i zostało uszkodzone moje kolano.Wypadek miał miejsce na budowie gdzie nie było żadnych zabezpieczeń, nie mięliśmy odpowiedniego stroju, nawet nie dał nam nikt kasków. W dniu wypadku nie byłem zarejestrowany. Dopiero jak się szef dowiedział ze jest wypadek i wezwana karetka do mnie to w tym momencie na biegiem załatwiano zarejestrowanie mnie (7 dni wstecz od dnia wypadku). W momencie mojego wypadku dopiero ktoś przyniósł kaski etc. Została wezwana również policja, która badała czy nie jestem pod wpływem alkoholu. Nie miałem również przeszkolenia BHP.
Zostałem zawieziony do szpitala, mam nogę w gipsie ponieważ na razie widać że mam skręcony staw kolanowy ale jest podejrzenie zerwania więzadeł. Otrzymałem L4 na 3 tygodnie.
Chciałbym wiedzieć co dalej zrobić, ponieważ z pracodawcą nie można nawet normalnie porozmawiać. Nie mogę się nawet doprosić aby otrzymać umowę do podpisu na podstawie której zostałem zarejestrowany.
Chciałbym otrzymać odszkodowanie tylko nie wiem czy od zus, pracodawcy? Jak to zrobić?
I jakie wynagrodzenie na L4 mi się należy czy jest to 80% czy 100%.
Wyczytałem gdzieś o jakiś protokołach z wypadku coś o odszkodowaniu z zus... ale przyznam szczerze iż nie bardzo to wszystko rozumiem i nie wiem co po kolei mam zrobić...
Czy mógłbym poprosić o pomoc?