witam mam taki problem
żona cofając do tyłu na parkingu pod sklepem zarysowała auto stojące z tyłu szyby były zaparowane po za tym dziecko było w samochodzie płakało po prostu w momencie cofania nawet nie poczuła że uszkadza czyjeś auto fakt że nie zajęło jej to chwili ale ktoś spisał nr rejestracyjny i dał dla właściciela pojazdu szkoda że nie poinformował o tym mojej żony skoro był światkiem .
po zajściu dostała wezwanie na policje gdzie przedstawiła tak jak to miało miejsce po czym dostała mandat
oczywiście towarzystwo ubezpieczeniowe inter risk poinformowało że skoro zbiegła to sama musi pokryć koszty naprawy tamtego auta .
więc napisała odwołanie w którym zaznaczyła że nie zbiegła tylko nie świadomie odjechała nie wiedząc o tej szkodzie
po czym po 3 miesiącach przysłano wezwanie do zapłaty .
co można jeszcze z tym zrobić po za tym dlaczego nie wyceniono auta przez rzeczoznawce wyznaczonego prze zemnie
nie widziała uszkodzeń tamtego auta ani nikt nie oglądał żony samochodu