witam mam pytanie mój mąz w sobote 02,02,2008 ok. godz. 20 wpadł w poślizg i zeby nie udeżyć w chamujący pojazd to skręcił w prawo do rowu i nie zauważył ze tam idzie dziewczyna z chłopakiem i w nią udeżył poczym dziewczyna wstała i nie chciała wzywać policji ani pogotowia bo twierdziła ze sie dobrze czuje i nic jej nie jest.
w pewnym momencie podjechała policja która przypadkowo jechała ta drogą i zatrzymała sie , pytali sie czy wszystko w porządku i czy nie trzeba pomocy mąz i ten chłopak powiedzili ze jest ok ,ta dziewczyna poszła do domu mówiąc ze tylko ja noga boli.
po tygodniu matka dziewczyny dzwoni do nas i mówi ze dziewczyna ma noge w gipsie i miała operacje bo ma złamaną kostke z przemieszczeniem i dała sprawe do sądu .
sprawa ma sie odbyć z paragrafu 177 1kk . dowiedzieliśmy sie ze dziewczyna trafiła do szpitala 04.02.2008 miała operacje 05.02.2008 i 08.02.2008 wyszła.
i moje pytanie brzmi co mojemu mężowi grożi jeśli uznaja ze jest winny.
prasze mi napisać ile ta porada bedzie mnie kosztowac