potrącenie dziecka
Założył aga149, 7 kwietnia 2010 · 607 wyświetleń
proponuje zajrzeć na inne wątki - trochę tutaj u Pani w poście za mało informacji; osobiście polecam też bloga ze stopki swojej - tam znajdzie Pani sporo informacji, które mogą pomóc (jest na onecie)
Nie wiem ile syn ma lat, jaki przyznano uszczerbek na komisji, jakie dokładnie obrażenia, jak lekarze oceniaja skutki, jak długa i trudna będzie rehabilitacja i leczenie, jakie są rokowania - za mało szczegółów ab pomóc w czymkolwiek
dionuta napisał(a):
Wszystko zależy czy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja (wtedy mandat i punkty ) czy też wypadek wtedy punkty i np grzywna. W obu przypadkach odszkodowanie i zadośćuczynienie pokryje Twoja polisa OC. Kwalifikacja zdarzenia zależy od ,,rozstroju organizmu osoby poszkodowanej" do 7 dni - kolizja, powyżej -wypadek, to tak w skrócie.
Oczywiście przedstawiciele ustawowi małoletniej mogą wystąpić o odszkodowanie z polisy OC samochodu biorącego udział w zdarzeniu i pewnie takie odszkodowanie/zadośćuczynienie otrzyma (odpowiednio zmniejszone stosownie do okoliczności), bo odpowiedzialność wobec pieszego jest na zasadzie ryzyka, a dziecku poniżej 13 roku życia winy przypisać nie można.
Witam
Tak jak piszą poprzednicy wszystko zależy od kwalifikacji oraz od tego czy zostanie Pan uznany za winnego spowodowania wypadku / kolizji. Jeżeli nie będzie Pana winy to oczywiście sprawa jest oczywista i to Pan może starać się o odszkodowanie od rodziców nieletniej. Jeżeli wina jest Pana to oczywiście może być grzywna jeżeli wypadek i mandat jeżeli kolizja. Rodzice poszkodowanej mogą wystąpić do Pana ubezpieczyciela o odszkodowanie, ale to już raczej nie Pana problem.
aga149 napisał(a):
witam. sytuacja wygląd tak mój syn w dniu wypadku miał 14 lat. Wysiadł z autobusu i poszedł na jego przód przeszedł przed autobusem zaparkowanym na jezdni . W tym miejscu przystanek autobusowy nie miał zatoczki , parkował na jezdni. Na jezdni w tym miejscu jest lini przerywana. Syn przeszedł przed autobusem i wyszedł na jezdnię prosto pod wymijający autobus samochód osobowy. Kierowca autobusu zeznał ze syn wybiegł zza autobusu. Dziecko zostało potrącone , odniósł obrażenia złamanie nogi . Na miejsce przyjechała policji. W wyniku prowadzonego postępowania sprawa została umorzona następnie skierowana do Sądu Rodzinnego o demoralizację dziecka mimo że syn był trzeźwy. W sądzie sędzina powiedziała mi że sprawa o demoralizację zostaje umorzona i że powinnam skierować sprawę do Sądu o odszkodowanie. Na policji natomiast powiedziano mi że to ja muszę zapłacić kierującej samochodem za uszkodzenie samochodu. Proszę o radę czy jest sens zakładać sprawę o odszkodowanie jeśli policja stwierdziła ze winnym zdarzenia był mój syn ale postępowanie umorzyła tylko nie wiem z jakiego powodu bo nie otrzymam odpisu. czy ja mam jakieś szanse na wygranie tej sprawy i na odszkodowanie.
To co powinniście zrobić to wystąpić do prokuratury o wgląd w akta postępowania i po zapoznaniu się, jeśli nie otrzymaliście postanowienia o umorzeniu, wnieść o przywrócenie terminu na wniesienie zażalenia. Bez analizy dokumentów ciężko Pani coś doradzić.
Witam !!
Miesiąc temu wychodziliśmy z klatki z bloku z mężem i z dziećmi. Syn jechał na zabawkowym plastikowym motorku. Kiedy kończy się chodnik jest osiedlowa uliczka, przed którą stoi znak "zakaz ruchu w obu kierunkach". Syn zjeżdżał z chodnika i został potrącony przez samochód którego nie powinno tam być. Syn został przyjęty do szpitala z powierzchownym urazem powłok głowy i licznymi powierzchownymi urazami. Spędził w szpitalu 3 dni i 1 raz byliśmy w poradni chirurgicznej (leczenie zostało zakończone). Nadmieniam że syn ma 2 latka i doznał urazu psychicznego (boi się wychodzić z domu, a szczególnie boi się chodzić chodnikami obok jeżdżących samochodów. Wypełniam właśnie formularz zgłoszenia szkody z OC sprawcy i nie wiem jak określić i oszacować zgłaszane roszczenia??
Dzień dobry
Podać szkody psychiczne u dziecka. Dobrze by to podeprzeć jakimś leczeniem u psychologa + oczywiście uszkodzenie ciała (może blizny? przeżyty ból, szpital). Kwotę trudno oszacować bez dokumentacji - wstępnie do 20 tys. zł. Oczywiście bez sprawy sądowej nie ma co na taką kwotę liczyć.
Pozdrawiam
magdakrynia napisał(a):
Witam !!
Miesiąc temu wychodziliśmy z klatki z bloku z mężem i z dziećmi. Syn jechał na zabawkowym plastikowym motorku. Kiedy kończy się chodnik jest osiedlowa uliczka, przed którą stoi znak "zakaz ruchu w obu kierunkach". Syn zjeżdżał z chodnika i został potrącony przez samochód którego nie powinno tam być. Syn został przyjęty do szpitala z powierzchownym urazem powłok głowy i licznymi powierzchownymi urazami. Spędził w szpitalu 3 dni i 1 raz byliśmy w poradni chirurgicznej (leczenie zostało zakończone). Nadmieniam że syn ma 2 latka i doznał urazu psychicznego (boi się wychodzić z domu, a szczególnie boi się chodzić chodnikami obok jeżdżących samochodów. Wypełniam właśnie formularz zgłoszenia szkody z OC sprawcy i nie wiem jak określić i oszacować zgłaszane roszczenia??
kancelariabugaj napisał(a):
Dzień dobry
Podać szkody psychiczne u dziecka. Dobrze by to podeprzeć jakimś leczeniem u psychologa + oczywiście uszkodzenie ciała (może blizny? przeżyty ból, szpital). Kwotę trudno oszacować bez dokumentacji - wstępnie do 20 tys. zł. Oczywiście bez sprawy sądowej nie ma co na taką kwotę liczyć.
Pozdrawiam
witam !!!
Firma ubezpieczeniowa chce załatwić sprawę polubownie i zaproponowali 2500 zl minus 30% za to ze nie dopilnowaliśmy syna to jest 1750 zł