Otóż jakięs 4 tyg. temu, rozwaliłam sobie szkłem całą rękę, a właściwie dłoń. Pojechałam z tym na SOR, ponieważ mocno krwawiło i wiedziałam, że jest tam dużo nerwów. Lekarz rane oczyścił i zaszył po czym odesłał do domu. Wróciłam po niecałym tygodniu ponieważ dalej mnie coś tam podrażniało i miałam gulkę. Lekarz orzekł, że to zrost i znak, że się dobrze goi. Obecnie po konsultacji z innymi lekarzem, okazało się, że był to pozostawiony kawałek szkła.
Pomijając fakt, że mógł spowodować zator i zgon, aby go usunąć trzeba było od nowa ciąć, a lekarz, który się tego podjął z uwagi ile tam ścięgien etc. wziął mega kase. Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie od SORu?