Witam serdecznie!
7 maja tego roku jadąc przez skrzyżowanie prosto, oczywiście na zielonym świetle, zderzyłam się z panią, która nie ustąpiła mi pierwszeństwa skręcając w lewo. jako, że nie ruszałam spod świateł, prędkość nie była mała - około 40-50km.h, wypadek wyglądał dość poważnie. Wystrzeliły mi poduszki itp. Na miejscu była policja, oczywiście wypadekz winy tamtej pani, jednak nie było karetki. ktoś, kto pomógł mi wyjść z samochodu pytał, czy nie trzeba, ale ja powiedziałam, że nie trzeba. Po jakimś czasie jednal, keidy adrenalina opadła, poczułam ból w kręgosłupie, w różnych odcinkach, ból głowy i okolic brzucha. Chłopak zawiózł mnie do szpitala prosto z miejsca wypadku, gdzie stwierdzono obrzęk kręgosłupa, stłuczenie wielu miejsc ma ciele. Leczyłam się miesiąc u lekarza, potem zażywałam jeszcze leki. nabawiłam się strachu przed prowadzeniem auta, w ogóle przed jazdą, zawaliłam ważne zajęcia na uczelni, a nawet przepadł mi karnet na siłownię, tak na marginesie mówiąc. A jesli chodzi o samochód zarządzono mi szkodę całkowitą, a kwota już oczywiście została wypłacona.
Dwa tygodnie od pierwszego wypadku, dokładnie 20 maja byłam uczestnikiem kolejnego wypadku również nie z ojej winy. Tym razem byłam pasażerką (gdyż boję się prowadzić auta po pierwszym wypadku), a kolizja wyglądała w ten sposób, iż pani z impetem wjechała nam w tył samochodu. Jako, że bardzo bolała mnie głowa równiez byłam w szpitalu, a potem leczyłam sie u neurologa. Stwierdził uszkodzenie błędnika, skręcenie kręgów szyjnych i wiele zaburzeń związanych z funkcjonowaniem,. Towarzyszyły mi zaburzenia snu, koncentracji, wymioty, zawroty głowy.
Teoretycznie leczenie już zakończyłam, lekarz powiedział, że bóle głowy moga towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas.
A teraz meritum sprawy - apropos pierwszego wypadku zostałam wezwana na komisje lekarską.
Czego więc mogę się spodziewać? Cos powinnam mówić? Czy tylko dokumentacja medyczna wystarczy? I czy powinnam wspominać o drugim wypadku, który miał miejsce dwa tygodnie później? nie chciałabym,żeby przypisywali urazy do tego drugiego..
Czy czas oczekiwania na odszkodowanie po komisji lekarskiej jest długi?
I - czy ktoś mniej więcej, tak w zaokrągleniu, ma wiedzę jakiej kwoty mogę się spodziewać i w jednym i drugim przypadku..? Chociaż zarys, gdyż kompletnie nie mam o tym pojęcia. W wypadku pierwszym sprawca był ubezpieczony w Gothaer S.A., natomiast w drugim w MTU S.A..
Bardzo prosiłabym o jakiekolwiek informacje..