Witam,
w marcu tego roku miałam wypadek samochodowy, gdy wracałam z pracy do domu. Jechałam główną drogą, gdy nagle z prawej strony (drogi podporządkowanej) kierujący pojazdem wymusił pierwszeństwo i doszło do kolizji. Na miejsce wypadku została wezwana policja i pogotowie. Wypadek z winy sprawcy. Trafiłam do szpitala gdzie stwierdzono skręcenie kręgosłupa szyjnego i piersiowego. Przez prawie 2 miesiące nosiłam kołnierz i byłam rehabilitowana. Leczenie zostało zakończone. Niestety nadal odczuwam skutki wypadku i według neurologa muszę być rehabilitowana.Jeżeli chodzi o samochód to stwierdzono szkodę całkowitą. Teraz staram się o odszkodowanie. Do Ergo Hestii muszę zgłosić wypadek z OC sprawcy, do HDI Asekuracji z NNW, odszkodowanie z ubezpieczenia PZU w pracy.
1. Czy mogę starać się o odszkodowanie z ZUSu skoro był to wypadek w drodze z pracy do domu, który jest podobno traktowany tak samo jak wypadek w pracy?
2. Kilka dni po wypadku kontaktowała się ze mną lokalna firma, która walczy o odszkodowania. Nie wiem skąd mieli numer telefonu, ale czy sprawę o odszkodowanie z OC sprawcy przekazać takiej firmie od razu czy lepiej dopiero na odwołanie?
3. Ile % średnio biorą takie firmy? Nawet nie zapytałam, bo nie myślałam o tym zaraz po wypadku jak dzwonili...
4. Na razie planuję raczej walczyć na własną rękę, czy jak wezmę taką firmę dopiero na odwołanie od decyzji to czy % dla nich będzie liczony od pełnej sumy, czy tylko od różnicy między wywalczoną sumą przeze mnie, a wywalczoną sumą przez nich?
5. O jaką kwotę mogę się ubiegać doznając takich obrażeń?
6. Wiadomo, że nie tylko urazy mają tutaj znaczenie. Czy za takie problemy spowodowane tym zdarzeniem jak brak możliwości starania się o dziecko (niedługo przed wypadkiem wyszłam za mąż) mogę żądać zadośćuczynienia? Czy za brak możliwości aktywnego spędzania czasu np. miałam wykupioną siłownię, basen z czego musiałam zrezygnować mam prawo żądać zadośćuczynienia?
Proszę o wszelkie porady.
Z góry dziękuję za pomoc.