Witam, prosze o pomoc gdyż mam problem związany z uzyskaniem odszkodowania .
W listopadzie 2012 roku jadąc do pracy autobusem MPK KIELCE, kierowca nagle gwałtownie zachamował a na mnie wpadła inna pasazerka na skutek tego doznałam skręcenia i naderwania kręgosłupa szyjnego.Zajście to zostało zgłoszone na policje, a ja byłam na odziale ratunkowym. Mój stan po wypadku bardzo się pogorszył przez pół roku przebywałam na zwolnieniu od ortopedy , a obecnie mam przyznane świadczenie rehablitacyje, nadmieniam , jestem też po wielokrotnych rehabilitacjach i leczę się również u neurologa.Chcąc dowiedzieć się od MPK Kielce informacji na temat numeru polisy i nazwy ubezpieczyciela, spotkałam się z trudnościami i oporem ze strony pracowników w/w firmy.Dopiero po wystosowaniu pism dostałam odpowiedź.Kiedy natomiast zgłosiłam sprawę do Warty ta zarządała dostarczenianiezbędnych dokumentów do rozpatrzenia mojej sprawy tj:potwierdzenia okoliczności przez przewożnika i innych dokumentów od lekarza, kartę ze szpitala, wyniki badań, konsultację oraz notatkę zpolicji.Dokumenty wysłałam wskazane przez TU wysłałam listem poleconym wraz ze skanem bliletu z dnia wypadku, jedynym dokumentem jakiego nie mogłam uzyskać było potwierdzenie okoliczności przez MPK.Po około 10 dniach TU przysłało mi informacje,że moja sprawa z powodu braku dokumentów nie może być rozpatrzone i mogę się odwołać do sądy.Kiedy dzwoniłam do TU z zapytaniem dlaczego mi przysyłają takie pismo o odmowie rozpatrzenia, pani poinformowała mnie, żeby nie barać tego pisma pod uwagę gdyż moje dokumenty już są w aktach sprawy. Mijały kolejne tygodnie, a ja nadal nie miałam żadnej informacji od TU, postanowiłam ponownie zadzwonić i zapytać i dostałam informacje od pana tym razem, że poinformuje pania, która zajmuje się moją sprawą aby się ze mną skontaktowała.Po tym telefonie za parę minut dostałam telefon z TU i dowiedziałam sie od osoby która jest likwidatorem i prowadzi tą sprawę, że MPK Kielce wysłało do nich dokumenty, że takie zdażenie nie miało miejsca, a kierowca napisała odręcznie oświadczenie, że nic takiego nie było i to jest głównym powodem nie rozpatrzenia mojej sprawy. Jeżeli uzyskam potwierdzenie od MPK KIELCE sprawa będzie na nowo rozpatrzona. Nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić, gdyż w MPK poprostu mnie lekcewarzą i nie chcą ze mną rozmawiać, niejednokrotnie kiedy byłam aby porozmawiać o sprawie pracownik MPK krzyczał na mnie i obrażał .Proszę o oporadę.