W Październiku 16-go spowodował kolizję z moim pojazdem, pewien Łobuz i uciekł.
Łobuzem został mianowany dopiero po tym jak uciekł.
Zgłosiłem to na policję i podałem nr rejestracyjny.
Moje OC w HDI więc zgłosiłem szkodę również do nich, dokonali oględzin i nie kazali nic usuwać,
ponieważ ZU sprawcy może nie uznać wyceny.
Policja nareszcie 12 grudnia poinformowała mnie, że sprawę kierują do sądu.
W miedzy czasie HDI informuje, że dalsze postępowanie kieruje do Pocztowego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, ponieważ (domniemany sprawca) jest tam ubezpieczony.
Ni z tego ni z owego pojawia się firma Partner informującą mnie pisemnie, że na mocy upoważnienia
będą prowadzić dalsze postępowanie likwidacyjne.
Po kilku dniach przysyłają pismo z cytatami z Ustawy o ubezpieczeniach i przypominają o prowadzeniu postępowania w celu ustalenia odpowiedzialności PTUW.
A ja dalej poruszam się obitym pojazdem i czekam cierpliwie.
Uzyskałem informację w Sądzie że wyrok uprawomocnił się 20 lutego.
Bardzo proszę o poradę.
Ile jeszcze mogę oczekiwać na likwidację szkody?
Co mogę uczynić na dzień dzisiejszy?
Ciekaw jestem jak sobie radzą ci co pracują w tych firmach ubezpieczeniowych i likwidacyjnych,
jeśli spotka ich nieszczęście takie jak mnie, chyba że jeżdżą autobusami i innymi środkami do tego
stworzonymi.