Uderzenie motocyklem w psa rolnika

Założył MarekL, 24 lipca 2013 · 344 wyświetlenia

MarekL
Witam. Tak jak w temacie, 15 maja br.miałem to zdarzenie. Pies wybiegł z posesji na drogę. Efekt- złamana głowa kości promieniowej w prawym łokciu, dość mocne skręcenie nadgarstka prawego, skręcenie kręgosłupa szyjnego i sporo potłuczeń. Nie wspominam o szkodach materialnych, to na odrębny temat w innym dziale. Leczenie trwało 1,5 miesiąca, rehabilitację skończyłem niedawno. Wysłałem dokumenty z leczenia do PZU Życie (ubezpieczenie grupowe pracownicze P+, wariant rozszerzony.) Tu muszę przyznać, jakość kontaktu i czas załatwiania sprawy przez PZU jest zadowalający, podejmują rozmowę, odpowiadają na pytania. Ale przy ocenie procentowej uszczerbku przez Ich orzecznika, rozczarowanie. Za tyle obrażeń ustalili 3,5% ( 1470zł) !! Śmiech na sali, napisałem odwołanie, podtrzymali swoją decyzję. Napisałem kolejne odwołanie, w którym domagam się komisji lekarskiej. Proszę o poradę, czy za takie obrażenia należy się realnie znacznie wyższy procent? Mimo rehabilitacji mam ograniczenie ruchomości w nadgarstku i bolesność, zaczęło się mrowienie w opuszkach palców lewej ręki i chwilami w łokciu przy wyproście ręki jest jakby zablokowanie i przeskok i ból ( wyszło to po wypadku).
anlex

MarekŁ napisał(a):

Witam. Tak jak w temacie, 15 maja br.miałem to zdarzenie. Pies wybiegł z posesji na drogę. Efekt- złamana głowa kości promieniowej w prawym łokciu, dość mocne skręcenie nadgarstka prawego, skręcenie kręgosłupa szyjnego i sporo potłuczeń. Nie wspominam o szkodach materialnych, to na odrębny temat w innym dziale. Leczenie trwało 1,5 miesiąca, rehabilitację skończyłem niedawno. Wysłałem dokumenty z leczenia do PZU Życie (ubezpieczenie grupowe pracownicze P+, wariant rozszerzony.) Tu muszę przyznać, jakość kontaktu i czas załatwiania sprawy przez PZU jest zadowalający, podejmują rozmowę, odpowiadają na pytania. Ale przy ocenie procentowej uszczerbku przez Ich orzecznika, rozczarowanie. Za tyle obrażeń ustalili 3,5% ( 1470zł) !! Śmiech na sali, napisałem odwołanie, podtrzymali swoją decyzję. Napisałem kolejne odwołanie, w którym domagam się komisji lekarskiej. Proszę o poradę, czy za takie obrażenia należy się realnie znacznie wyższy procent? Mimo rehabilitacji mam ograniczenie ruchomości w nadgarstku i bolesność, zaczęło się mrowienie w opuszkach palców lewej ręki i chwilami w łokciu przy wyproście ręki jest jakby zablokowanie i przeskok i ból ( wyszło to po wypadku).

Wydaje się, że trwały uszczerbek na zdrowiu został zaniżony i należy się odwołać.

Doradzałbym jeszcze rozważenie pociągnięcia do odpowiedzialności właściciela psa jeśli ustalono do kogo należał itp. Rolnicy mają obowiązkowe ubezpieczenie OC i z takiego ubezpieczenia można byłoby skorzystać. Suma świadczenia jakie mógłby Pan otrzymać byłaby zdecydowanie większa od tej z ubezpieczenia dobrowolnego jakie Pan posiada.

W przypadku pytań proszę pisać.
MarekL
Witam. Dziękuję za podpowiedź. Otóż sprawa z OC rolnika "idzie" (a raczej strasznie się wlecze) innym torem. Wszystkie dokumenty zostały przesłane TU (Warta), notatki z policji, etc. Cisza. Nawet Rzecznik Ubezpieczonych interweniuje w mojej sprawie i nic. Miałem pełnomocnika, który zwinął działalność i muszę zaczynać od nowa. Za 2 tygodnie mija ustawowy termin 90 dni do całkowitej likwidacji szkody. Warta uparcie milczy i dziwi mnie taka polityka, wszystkie formalności zostały dopełnione, właściciel psa przyznał się do winy, przyjął mandat. Sprawa zapewne trafi do sądu.