Witam serdecznie mam parę pytań odnośnie wypadku mojego.
1 marca 2013 roku paleciak najechał mi na nogę stłuczone prawe podudzie, palce stopy nadwyrężony mięsień. protokół został sporządzony ponad miesiąc później wypadek został uznany jako wypadek przy pracy nie z mojej winy. lecz ciągle dostawałem 80% wynagrodznia ponieważ pracodawca nie zgłosił mój wypadku do Zusu. Po około 4 miesiącach po wypadku straciłem cierpliwośc i zgłosiłem sprawę do PIP i nagle pracodawca wypłacił mi pieniądze w ten sam dzień(zaległe) w który przyszedł inspektor. W pracy mamy pakiet medyczny który wypełniłem i niby pracodawca wysłał to dalej abym mógł skorzystac z opieki medycznej chodzi mi o Ortopedę bo potrzebna była konsultacja po 2 miesiącach nadal nie wysłał tego papierka aż musiałem prywatnie iśc. Na L4 będę około 179dni a noga i tak mnie boli ponoc do roku czasu może mnie bolec bo mięsień ucierpiał najbardziej i teraz moje pytanie brzmi czy mogę ubiegac się z OC pracodawcy za wypadek za to ze zwlekał z wypłatą pieniędzy dla mnie problemy z lekarzem robił i że tyle czasu na L4 siedziałem jak tak to o jakiej kwocie mogę myślec i czy oddac sprawę do jakieś firmy zajmującej się tym czy samemu walczyc?
Dodam jeszcze że w pracy paleta która najechała mi na nogę miała dużo ponad 450kg... mimo że osoba może ciągnac 450kg max a my nie jednokrotnie po 900kg ciągniemy.
aha i najważniejsze nie miałem szkolenia BHP jak przyszedłem do pracy miałem iśc ale zawsze miałem 1 zmiany i jakos zapominałem bo zawszę dużo na głowię a pracodawca nic nie przypominał mi o tym raz powiedział przed rozpoczęciem pracy ze musze isc na szkolenie i pół roku ani słowem nie przypomniał mi o tym ze mam isc a ponoc pracodawca nie może dopuścic mnie do pracy bez szkolenia BHP!
Umowa o Prace na czas 1 roku
Proszę o pomoc.
morski-ostrow54