w wyniku wypadku zostałem skomplikowanego złamania kosci piszczelowej i strzałkowej. Miałem stabilizator zewnętrzny, od stycznia b.r, gwóźdź śródszpikowy. Ubezpieczyciel przyznał rentę czasową z uwagi na utracenie widoków na przyszłość, do października tego roku, a wiec kończy mi się za miesiąc. Kość się powoli zrasta, nawet jako tako chodzę o kulach, ale lekarz ortopeda mówi, że gwoźdź nosił 2 lata.
Czy ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacania mi tej renty do czasu usunięcia zespolenia i zagojenia ran na tyle, że leczenie można uznać za zakończone?