3 mandaty kto winny?

Założył saperus8, 27 października 2013 · 308 wyświetleń

saperus8

Moja żona miała wypadek jadąc do pracy zatrzymała się za samochodem który próbował skręcać w lewo ,samochód za nią uderzył w tył mojego z taka siłą że wepchną mój samochód na stojący z przodu . nagle zjawiła się policja i 3 uczestników kolizji dostało mandat.czyli wszyscy są winni???

Samochód który uderzył w tył został skasowany a naprawa mojego kosztowała ponad 40 tys w salonie nissana. Towarzystwo Alians wypłaciło mi UWAGA 300 zł za utratę wartości pojazdu.

Nie mówię już o walkach za uszczerbek na zdrowiu mojej żony pzu zapłaciło wczoraj przelewem 2 tys bez żadnego powiadomienia o %,uzasadnieniu nic.

Tak naprawdę to walczę o odszkodowania z 4 źródeł;chyba z marnym skutkiem

1. Oc sprawcy.

2. Nnw.

3.Utrata wartości pojazdu.

4. Pzu grupowe żona była w drodze do pracy w szpitalu.

Żona doznała uszkodzenia kręgosłupa i leczy się u psychiatry (boi się jeździć samochodami) na zwolnieniu przebywała ponad 3 miesiące ,odbyła rehabilitacje i leczyła się u neurologa ,ortopedy.

Do tego dochodzą jeszcze jaja bo nie ma notatki kierowcy który pierwszy skręcał,Alianz próbował udowodnić że auto w momencie najechania na tył było już uszkodzone ,wypadek miał miejsce 13.06 a w bazie widniał z dnia 06.06 itp,itd koszmar normalnie.

Miszka
Winny jest kierowca, który najechał na pojazd żony. 300 zł to zapewne zaliczka - radzę dokładnie przeczytać decyzję - po to, aby szkoda w systemie miała status "zlikwidowana" i likwidator nie miał problemu z terminami. Jak zostanie potwierdzona odpowiedzialność TU - np. po wyroku, odszkodowanie zostanie dopłacone,. Nie wiem dlaczego wręczono mandaty wszystkim kierowcom, zapewne policja to uzasadniła, ale w Pana tekście nic na ten temat nie ma. Jeżeli kierowca się nie zgadza z mandatem, powinien odmówić jego przyjęcia. To, ze ktoś pomylił datę to drobiazg - w raporcie policji jest wszystko do weryfikacji. O ubytek wartości występuje Pan po naprawie pojazdu - ale muszą być spełnione warunki określone w instrukcji PZM.
saperus8

Warunki spełniam auto 3 letnie ,nie uszkodzone naprawione w salonie.

Myślę ze te 300 zł to ich zdaniem koniec bo od miesiąca nie raczą odpowiedzieć na mejle.

Nie wiem jak dalej rozmawiać z Allianz ignorują moje wiadomości .

Miszka
Proponuję poszukać pomocy w serwisie, który naprawiał. W końcu zarobili sporo, a jeżeli to ASO to mają doświadczenie w likwidacji szkód. Z reguły w takim serwisie jest człowiek, który się tym zajmuje chyba, że to jakiś nowicjusz.