Witam. Pracuje w przedszkolu jako nauczycielka. Dzisiaj nachyliłam sie nad dzieckim a dziecko podniosło się i
Udeźyło mnie w czoło swoją głową. Okazało się źe mam rozcięty łuk brwiowy.
Z powodu długiego krwawienia udałam się do chirurga- 1 szef i 2 ściągające plasterki. Niby nic ale wyglądam jak indianin x
Z tymi plastrami, personel się ze mnie śmieje:) a ból głowy jest straszny. Chirurg dał 7 dni zwolnienia ale nie wiem czy skorzystam. Czy to jest wypadek w pracy?